Nothing niedawno pokazał więc Warp, które miało być swego rodzaju (Warp miał służyć przede wszystkim do transferów telefon <> kompurer) alternatywą dla Quick Share i AirDropa. Nothing nie próbowało jednak kopiować dokładnie sposobu działania AirDropa czy Quick Share, zamiast tego sięgnęło po bardziej „hackerski” pomysł: jako niewidoczny dla użytkownika kanał transportu danych wykorzystało Dysk Google. Pliki były po cichu wrzucane na dysk użytkownika w chmurze, używany jako tymczasowy bufor do transferu, a następnie automatycznie kasowane po zakończeniu operacji.
Cały projekt został jednak błyskawicznie wycofany. Już po kilku godzinach od premiery Warp, użytkownicy Reddita zaczęli zgłaszać, że coś jest nie tak: aplikacja przestała być dostępna, a próby dotarcia do niej prowadziły do stron błędów. Firma usunęła też wpis na własnym blogu, w którym zapowiadała aplikację. Dokładne powody tej sytuacji pozostają nieznane, ale skala i tempo wycofania aplikacji jasno pokazują, że nie było to zdecydowane wciśnięcie hamulca awaryjnego.
Źródło: 9To5Google


