Paradoksalnie jej znaczenie w ostatnich latach wzrosło dla posiadaczy najstarszych telefonów, bo po wyłączeniu 3G starsze urządzenia bez wsparcia dla 4G/LTE zostały „zepchnięte” właśnie na 2G. To powoduje, że dla części użytkowników 2G pozostaje ostatnią deską ratunku.
W maju 2026 roku T‑Mobile zaktualizował regulaminy ofert, wprost deklarując, że nie ograniczy zasięgu technologii 2G przed 31 grudnia 2027 roku. Dopiero od 1 stycznia 2028 roku operator zostawia sobie możliwość stopniowego zmniejszania zasięgu tej sieci, aż do całkowitego jej wycofania. Nie jest to więc natychmiastowe „wyciągnięcie wtyczki”, lecz proces rozłożony w czasie, który będzie można przeprowadzać regionami i z uwzględnieniem bieżących potrzeb sieci.
W uzasadnieniu swoich planów T‑Mobile powołuje się na postęp technologiczny i naturalną ewolucję sieci komórkowych, które przesuwają się w stronę 4G (LTE) i 5G. Utrzymywanie 2G oznacza blokowanie cennego pasma, które można lepiej wykorzystać dla nowocześniejszych technologii, zapewniających większą przepustowość, niższe opóźnienia i lepszą jakość usług.
Szczególnie ważne są tu częstotliwości z zakresu 900 MHz, które dzięki dobremu zasięgowi wewnątrz budynków i dużemu promieniowi komórek idealnie nadają się do budowy sieci LTE i 5G poza dużymi miastami. Plus już dziś uruchamia 5G właśnie w tym paśmie. T‑Mobile nie ukrywa, że dokładnie ten sam scenariusz chce zastosować po zgaszeniu 2G: odzyskane pasmo zasili 4G i 5G.
Najbardziej odczuwalną konsekwencją wygaszenia 2G będzie sytuacja klientów korzystających ze starszych telefonów oraz prostych urządzeń opartych wyłącznie na tej technologii. Przy wyłączeniu 3G wielu z nich w ogóle nie musiało wymieniać sprzętu, bo sieci 2G i 4G nadal współistniały i zapewniały ciągłość usług.
Tym razem będzie inaczej: całkowite pożegnanie 2G oznacza, że aparaty nieobsługujące LTE przestaną w ogóle łączyć się z siecią, co w praktyce zmusi ich właścicieli do zakupu nowych urządzeń, jeśli chcą nadal wykonywać połączenia czy wysyłać i odbierać SMSy. Dla części użytkowników, szczególnie korzystających z klasycznych komórek głosowych, może to być pierwszy poważny impuls do przejścia na nowocześniejsze modele. Równocześnie będzie to test dla całych segmentów rynku IoT i M2M, które muszą zaplanować migrację na nowsze standardy komunikacji zanim 2G zacznie znikać z mapy zasięgu.
Źródło: Tabletowo.pl


