Bigme to stosunkowo młoda marka kojarzona głównie z czytnikami i urządzeniami z ekranami E-Ink. HiBreak Dual 2 to pełnoprawny, dwustronny smartfon: z przodu otrzymujemy 6,13‑calowy ekran e-ink (w wersji monochromatycznej lub kolorowej), a z tyłu klasyczny 5‑calowy panel LCD o rozdzielczości 1280 × 720.
Producent chwali się własną technologią „Fast Refresh”, dzięki której wyświetlacz e‑ink ma osiągać nawet 80 fps i obsługiwać rysik, co może przełożyć się na bardziej płynne przewijanie czy notowanie niż w typowych czytnikach.

W środku ma znaleźć się wydajny układ Dimensity 8300, wspierany przez 12 lub 16 GB RAM i 256 lub 512 GB pamięci wewnętrznej. Energię dostarcza bateria 4450 mAh z ładowaniem przewodowym 30 W, co przy energooszczędnym ekranie może dawać realnie długi czas pracy przy korzystaniu głównie z przedniego ekranu.
Na pokładzie jest Android 16 z dostępem do Google Play, czytnik linii papilarnych w bocznym przycisku, Bluetooth 5.3, NFC i obsługa dwóch kart SIM.
Tam, gdzie Bigme może najmocniej podzielić potencjalnych nabywców, jest jednak design. Tylny ekran LCD ma ogromne ramki i wygląda, jakby był po prostu doklejonym smartfonem z czasów minionych. W świecie, gdzie producenci prześcigają się w minimalizowaniu ramek i szukaniu jak największej symetrii, wygląda to kiepsko.
Firma podkreśla, że to aż 40‑procentowy rabat względem docelowej ceny 998 dolarów, która na papierze brzmi wręcz absurdalnie wysoko jak na specyfikację. Trudno oprzeć się wrażeniu, że może to być przede wszystkim zabieg marketingowy, mający nadać kampanii aurę „okazji”, a nie realistyczna zapowiedź kwoty, którą ktokolwiek byłby skłonny zapłacić po zakończeniu crowdfundingu. Z drugiej strony ceny pamięci są dzisiaj chore i taki mały producent na pewno nie jest w stanie uzyskać dobrych cen na takie komponenty.
Bez względu na zastrzeżenia co do stylistyki czy wyceny, kampania na Kickstarterze dowodzi, że na takie urządzenia wciąż jest popyt. Projekt wystartował z celem 12758 i już w kilkadziesiąt minut od uruchomienia nie tylko go osiągnął, ale wyraźnie przekroczył, dochodząc do 75000 zebranych środków. To pokazuje, że niszowa, ale bardzo zaangażowana grupa odbiorców – ludzie, którzy czekali na „prawdziwy” telefon z ekranem e‑ink i kolorowym wyświetlaczem – nadal istnieje i jest gotowa wspierać eksperymenty tego typu.
Źródło: Android Authority


