Największą niespodzianką jest zwiększenie pamięci RAM z obiecanych 8 GB do 12 GB oraz powiększenie baterii do 4350 mAh. W świecie, w którym Google, Motorola, Samsung czy Apple tłumaczą podwyżki cen rosnącymi kosztami pamięci i komponentów, decyzja Clicks Technology wydaje się wręcz nieprawdopodobna. Co więcej, firma utrzymuje cenę przedsprzedaży na poziomie 499 dolarów, czyli o 150 dolarów mniej niż finalna kwota. To ruch, który może przyciągnąć entuzjastów fizycznych klawiatur, ale też osoby zmęczone rosnącymi cenami flagowców.

Clicks Communicator to jednak nie tylko nostalgiczny powrót do klawiatury. Przycisk Prompt umożliwia wprowadzanie tekstu głosowego dzięki modelowi działającemu lokalnie na urządzeniu, a także szybkie wywoływanie Google Gemini. Wokół tego klawisza znajduje się LED‑owa obręcz Signal Light, która informuje o powiadomieniach, zadaniach czy połączeniach, pozwalając na personalizację kolorów i priorytetów. Message Hub z kolei gromadzi najważniejsze wiadomości w jednym miejscu, umożliwiając błyskawiczne odpowiedzi bez otwierania aplikacji. Klawiatura oferuje też programowalne skróty, które mogą całkowicie odmienić sposób korzystania z telefonu.
Urządzenie działa na Androidzie 17 z obietnicą aktualizacji do Androida 20 i pięciu lat poprawek bezpieczeństwa. Ma 4‑calowy ekran AMOLED 120 Hz, procesor MediaTek Dimensity 8300, 256 GB pamięci z możliwością rozszerzenia do 2 TB, gniazdo słuchawkowe, trzy mikrofony, głośniki stereo, NFC z Google Pay oraz 15‑watowe ładowanie Qi2.
Do tego dochodzi pełen zestaw akcesoriów: skórzane plecki z MagSafe, bumper, etui od Dbrand oraz wymienne klawiatury i warianty kolorystyczne. Telefon będzie sprzedawany odblokowany, ale Clicks Technology uruchamia również własnego operatora wirtualnego Clicks Mobile działającego na sieciach AT&T w USA i Vodafone w Wielkiej Brytanii.
Źródło: CNET


