
Daje to więcej kontroli i czytelności – przełączniki można umieścić obok siebie, powiększyć je niezależnie i jednym dotknięciem przełączać tryb pracy bez konieczności zaglądania w dodatkowe podmenu. To drobna korekta, ale bardzo odczuwalna dla osób, które często balansują między Wi-Fi a siecią operatora.
Kolejną nowością jest możliwość ukrycia nazw aplikacji na ekranach domowych w Pixel Launcherze. To funkcja, o którą społeczność prosiła od lat, bo większość z nas i tak rozpoznaje aplikacje po ikonach, a podpisy często tylko psują minimalystyczny układ. Teraz można uzyskać znacznie czystszy, bardziej „płynący” wizualnie pulpit bez kombinowania z zewnętrznymi launcherami. Opcja dostępna jest w ustawieniach systemu w sekcji tapet i stylu.

Następną dużą zmianą jest rozwinięcie koncepcji bąbelków, znanych jeszcze z Androida 11, na dowolne aplikacje. Do tej pory bąbelki były głównie zarezerwowane dla komunikatorów, teraz natomiast można umieścić w osobnym bąbelku niemal każdą apkę, długo przytrzymując jej skrót i wybierając nową opcję w menu kontekstowym. W rezultatcie otwierają się zupełnie nowe scenariusze multitaskingu – od szybkiego podglądu map po podręczną notatkę, którą można przesuwać po ekranie i wygodnie chować. Kilka aplikacji może działać w bąbelkach równocześnie.
Systemowy tryb ciemny również przeszedł ważną ewolucję w postaci opcji „Expanded dark theme”. W poprzednich wydaniach włączenie rozszerzonego motywu wymuszało ciemny wygląd na wszystkich aplikacjach, które nie oferowały go natywnie, co prowadziło czasem do nieczytelnych interfejsów. Teraz Google pozwala włączyć rozszerzony motyw globalnie, ale pozwalając wybrać aplikacje, na których ma on pozostać wyłączony. Pozwala to radzić sobie z aplikacjami, które stawały się nieczytelne po wymuszeniu ciemnego motywu. Ustawienie znajduje się w sekcji ekranu i dotyku, w podmenu motywu ciemnego.

Ostatnim dużym elementem pakietu nowości jest przeprojektowana kontrolka nagrywania ekranu. Dotychczasowe narzędzie sprawiało wrażenie prowizorycznego dodatku, tymczasem w Androidzie 17 wygląda jak pełnoprawny, dopracowany komponent systemu. Nowy interfejs jest bardziej czytelny, oferuje dodatkowe możliwości i lepiej integruje się z resztą systemu, co ułatwia nagrywanie tutoriali, zgłaszanie błędów czy szybkie dzielenie się tym, co dzieje się na ekranie.
Źródło: Droid Life


