Przykładowo można poprosić o panel, który co tydzień sugeruje trzy przepisy na wysokobiałkowe posiłki, a Android przy pomocy sztucznej inteligencji zamieni to w widżet, który da się dodać na ekran główny i swobodnie zmieniać jego rozmiar.
Opis widżetu może dotyczyć zarówno informacji z internetu, jak i danych osobistych przechowywanych w usługach Google. Przykładem jest widżet pogodowy dla rowerzysty, który pokazuje wyłącznie prędkość wiatru i opady.
Kluczową rolę w działaniu „Create My Widget” odgrywa Gemini, który potrafi zarówno pobierać informacje z sieci, jak i łączyć się z aplikacjami Google, takimi jak Gmail czy Kalendarz. Integracja z ekosystemem Google sprawia też, że widżety mogą reagować na nowe maile, zmiany w kalendarzu czy informacje pogodowe bez konieczności otwierania wielu aplikacji.
„Create My Widget” to element szerszej strategii wprowadzania generatywnej sztucznej inteligencji głębiej w Androida, w ramach której Google chce uprościć dostęp do zaawansowanych narzędzi także dla osób mniej technicznych.
Firma ogłosiła tę funkcję razem z Gemini Intelligence, pakietem obejmującym między innymi bardziej inteligentne autouzupełnianie, nowe możliwości dyktowania głosowego w Gboard i inne funkcje wspierane przez AI (między innymi automatyzacje znane już z Galaxy S26).
Oczywiście zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Bowiem obecnie modele sztucznej inteligencji zwykle wymagają dość precyzyjnego opisywania tego, czego od nich oczekujemy, z czym nietechniczne osoby bez większego doświadczenia z AI mogą mieć problem i w efekcie dość szybko zrazić się do opisywanych nowości. Szczególnie, jeśli użytkownicy będą prosić chociażby o widżety pokazujące dane ze źródeł spoza usług Google. Gemini odpowie, że nie jest w stanie stworzyć takiego widżetu czy może “pożyczy” dane dostępowe do API z jakiegoś repozytorium na GitHubie gdzie ktoś nieopatrznie opublikował swój klucz dostępu do API?
Źródło: TechCrunch


