Według najnowszej aktualizacji w maju mają pojawić się pierwsze prezentacje interfejsu czy sposobu działania oprogramowania. Czerwiec ma przynieść wreszcie działające prototypy, które firma obiecała pokazać w drugim kwartale.
Kolejne miesiące to żmudny etap certyfikacji i testów, zaplanowany na trzeci kwartał 2026 roku. To właśnie wtedy osoby z rezerwacjami mają zostać zaproszone do skonfigurowania swojego egzemplarza, w tym wyboru koloru Communicatora, układu klawiatury oraz dodatkowych etui, w tym wersji limitowanych.
Proces certyfikacji jest jednym z częstszych punktów potknięcia młodych firm hardware’owych, więc to właśnie trzeci kwartał będzie prawdziwą próbą dla zespołu Clicks. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, produkcja seryjna i wysyłka do osób, które złożyły rezerwację, mają rozpocząć się w czwartym kwartale 2026 roku.
Twórcy podkreślają, że Clicks Communicator nie jest projektowany jako pełnoprawny następca głównego telefonu, lecz jako urządzenie towarzyszące. Idea jest taka, że w ciągu dnia można odkładać „normalny” smartfon i sięgać po mniejsze urządzenie z fizyczną klawiaturą, by spokojnie pisać wiadomości, ogarniać podstawową produktywność i choć częściowo odłączyć się od niekończącego się strumienia powiadomień, mediów społecznościowych i treści wideo. Jednocześnie sprzęt ma slot na kartę SIM, więc w razie potrzeby może przejąć pełnię funkcji zwykłego telefonu – od połączeń, przez komunikatory, po aplikacje niezbędne do codziennego funkcjonowania.
Źródło: Droid Life


