W ostatnich miesiącach narastały spekulacje, że OnePlus zamierza ograniczyć lub nawet zakończyć działalność w Wielkiej Brytanii oraz Unii Europejskiej, czemu towarzyszyły doniesienia o zmianach strukturalnych w ramach grupy BBK (jej główną marką jest Oppo i jest właścicielem OnePlusa) i ponownym „wchłonięciu” marki Realme przez OPPO. Najnowsze informacje tylko podsycają te obawy, bo w krótkim czasie doszło do serii odejść na wysokich stanowiskach w europejskich strukturach OnePlusa. Zaczęło się od wpisu menedżera społeczności OnePlusa na LinkedIn, który zapowiedział swoje odejście, co początkowo mogło wyglądać na jednostkowy przypadek, lecz szybko okazało się częścią szerszej fali rozstań.
Z europejskiego zespołu PR odeszły między innymi Tania Calheiros, pełniąca funkcję PR Managera w Wielkiej Brytanii, Aske Ryskov Kjær, odpowiedzialny za PR w skali całej Unii Europejskiej, oraz Dani González, zajmujący się PR-em w Hiszpanii. Jakby tego było mało, z firmą po niemal dekadzie pożegnał się również Serban Chiscop, Country Manager odpowiedzialny za Wielką Brytanię i Hiszpanię, co jest jednym z najbardziej znaczących sygnałów świadczących o głębokiej przebudowie regionalnych struktur. Publiczne wpisy tych osób utrzymane są w pozytywnym, sentymentalnym tonie „końca pewnej ery”, ale brak konkretów oraz powoływanie się na ograniczenia prawne sugerują, że kulisy zmian są znacznie bardziej złożone, niż wynikałoby to z oficjalnych pożegnań.
Anonimowy pracownik, cytowany w kontekście ostatnich wydarzeń, stwierdził wręcz, że „prawie cały zespół UE opuścił firmę w zeszłym tygodniu”, co pokazuje skalę przetasowań. Dodatkowo na LinkedIn można zauważyć transfer Jamesa Patersona, który po sześciu latach współpracy z OnePlusem jako senior global PR przeszedł do OPPO. Wszystko to składa się na obraz firmy, która nie tyle kosmetycznie „dostraja” swoją obecność w Europie, co raczej radykalnie ją redukuje lub przenosi ciężar działań do innych marek w ramach tego samego koncernu.
Tło tych wydarzeń nie ogranicza się jednak do samej Europy, bo niepokojące sygnały pojawiały się wcześniej także na innych rynkach. Szeroko komentowana była na przykład rezygnacja szefa OnePlus India, Robina Liu, który wcześniej publicznie zaprzeczał jakimkolwiek poważnym problemom biznesowym. Niedługo po jego odejściu firma zdecydowała się zamknąć swoje sklepy stacjonarne w Indiach i skupić wyłącznie na sprzedaży online, co było znaczącą zmianą strategii w kraju, gdzie sprzedaż offline jest kluczowym kanałem dotarcia do klientów. Symbolicznym potwierdzeniem tego nowego podejścia był debiut modelu OnePlus Nord 6 jako urządzenia dostępnego wyłącznie online, który dodatkowo w ogóle nie trafił do Europy ani Wielkiej Brytanii, mimo że wcześniejsze generacje Nordów sprzedawały się tam dobrze.
Na prośbę o oficjalny komentarz w sprawie sytuacji w Europie, przedstawiciel OnePlus Europe udzielił bardzo ostrożnie sformułowanego oświadczenia. Firma przyznała, że „ocenia swój regionalny plan działania i strategię produktową”, jednocześnie zapewniając, że obsługa posprzedażowa, aktualizacje oprogramowania oraz wszystkie zobowiązania wobec użytkowników na tym etapie pozostają w pełni zagwarantowane. Tego typu wypowiedź, choć formalnie uspokajająca, pozostawia szerokie pole do interpretacji, ponieważ nie odnosi się wprost ani do skali zwolnień, ani do potencjalnego wycofania się z poszczególnych rynków. Równocześnie brak jasnego potwierdzenia przyszłych premier sprzętowych w Europie sprawia, że użytkownicy mogą czuć się zaniepokojeni.
Dodatkowe sygnały ostrzegawcze płyną z aktywności (a właściwie jej braku) na oficjalnych europejskich kontach społecznościowych OnePlusa. Profile na platformach X i Instagram od miesięcy stoją praktycznie w miejscu, a szczególnie uderzające jest to, że konto OnePlus Europe na X nie opublikowało żadnego wpisu od lipca ubiegłego roku.
Nadchodzące miesiące pokażą, czy „ewaluacja regionalnego planu” okaże się tylko przejściowym dostosowaniem do nowych realiów rynkowych, czy też wstępem do pełnego odwrotu z Europy.
Źródło: Android Authority


