Razr Fold ma trafić na rynek latem, jednak firma nie ujawnia ani ceny, ani pełnej specyfikacji. Wiadomo jedynie, że konstrukcja rozmiarem będzie zbliżona do innych dużych składaków, z 6,6‑calowym ekranem zewnętrznym oraz 8,1‑calowym składanym wyświetlaczem OLED o rozdzielczości 2K. Motorola podkreśla kompatybilność urządzenia z nowym Moto Pen Ultra, aktywnym rysikiem projektowanym specjalnie z myślą o tym modelu. To element, który może wyróżnić Razr Fold na tle konkurencji, zwłaszcza że po usunięciu przez Samsung wsparcia dla S Pena w Galaxy Fold 7.

Jednym z nielicznych obszarów, o których Motorola mówi otwarcie, jest zestaw aparatów. Producent stawia na potrójny moduł 50 MP, obejmujący główny sensor Sony Lytia, ultraszeroki obiektyw z funkcją makro oraz teleobiektyw 3x. To ambitna konfiguracja jak na urządzenie składane, choć wyspa aparatów znacząco pogrubia tylną część obudowy. Motorola nie podaje jeszcze dokładnych wymiarów, ale zdjęcia sugerują zauważalny „garb”.
Oprogramowanie Razr Fold ma wykorzystywać potencjał dużego, elastycznego ekranu dzięki adaptacyjnym interfejsom, elastycznym układom i ulepszonemu multitaskingowi. Firma nie zdradza jednak, jak dokładnie będą działać te funkcje ani na jakiej wersji Androida zadebiutuje urządzenie. Zmiana harmonogramu premier Androida w 2025 roku sprawia, że możliwy jest debiut z Androidem 17, ale Motorola nie potwierdza tych spekulacji.
Ważnym elementem nowego ekosystemu jest Qira – platforma AI rozwijana wspólnie z Microsoftem i Perplexity. Qira ma działać na urządzeniach Motoroli i Lenovo, przenosząc kontekst pracy między sprzętami i pozwalając na tworzenie dokumentów, wykonywanie akcji w aplikacjach oraz otrzymywanie inteligentnych przypomnień. Razr Fold otrzyma Qirę w dniu premiery, co ma być jednym z filarów jego oprogramowania.
Największą niewiadomą pozostaje cena. Motorola unika jakichkolwiek deklaracji, a rynek składanych smartfonów wciąż cechuje się wysokimi kosztami produkcji. Większość modeli typu fold kosztuje około 2000 dolarów, a prognozy wskazują, że komponenty w 2026 roku mogą być jeszcze droższe. Ostateczne szczegóły poznamy dopiero bliżej lata, gdy Motorola będzie gotowa do pełnej prezentacji.
Źródło: Ars Technica


