OnePlus oficjalnie zdementował plotki, publikując krótkie, ale stanowcze komunikaty. Najpierw oddział w Indiach zapewnił, że działalność firmy przebiega „normalnie”, a chwilę później CEO OnePlus India, Robin Liu, określił krążące doniesienia jako „fałszywe” i „niezweryfikowane”. Również OnePlus North America potwierdził, że operacje w USA pozostają bez zmian, a użytkownicy mogą liczyć na pełne wsparcie posprzedażowe, aktualizacje oprogramowania i realizację wszystkich zobowiązań. Te deklaracje mają uspokoić klientów i przeciąć spekulacje o rychłym zamknięciu marki.
Mimo oficjalnych zapewnień, atmosfera wokół OnePlus pozostaje napięta. Firma od kilku lat zmaga się ze spadkiem udziałów rynkowych, a jej wyniki w Indiach i Chinach — kluczowych regionach sprzedaży — nie spełniają oczekiwań. Nawet ogromny zastrzyk finansowy od OPPO, opiewający na 14 miliardów dolarów, nie odwrócił trendu. Dodatkowo pojawiły się plotki o anulowaniu modeli OnePlus 15 oraz OnePlus Open 2, co tylko podsyciło spekulacje o możliwym wycofaniu się marki z rynku smartfonów.
Niepokój wzmacniają również sygnały płynące od branżowych informatorów. Znany tipster Yogesh Brar sugerował, że OnePlus czekają poważne zmiany, a niedawno pisał o „popularnej marce” mającej poważne problemy wewnętrzne. Do tego dochodzi głośna sprawa z Tajwanu, gdzie wydano nakaz aresztowania CEO OnePlus, Pete’a Lau, w związku z zarzutami dotyczącymi nielegalnych praktyk biznesowych. Choć te wydarzenia nie stanowią dowodu na rychły koniec marki, tworzą obraz firmy stojącej w obliczu poważnych problemów.
Źródło: Android Authority