Po dokonaniu opłaty użytkownik otrzymuje dwa kluczowe elementy: ID konta oraz jego klucz. To one zastępują numer telefonu i PIN, stając się odpowiednikiem loginu i hasła. Trzeba je jednak przechowywać wyjątkowo ostrożnie – ich utrata oznacza bezpowrotną utratę konta, bo Signal nie oferuje żadnego mechanizmu odzyskiwania dostępu (ze względu na wspomniane wykorzystanie dowodów zero‑knowledge, bez tych dwóch wartości nie mamy jak udowodnić Signalowi, że to my jesteśmy właścicielem danego konta).
Nowe konta mogą działać z opcjonalną nazwą użytkownika, jej brak sprawia jednak, że konto staje się całkowicie nieosiągalne dla innych. W takiej sytuacji tylko użytkownik może inicjować konwersacje z innymi, inne osoby nie mogą pisać jako pierwsze. Po zakończeniu rejestracji dostępna jest także opcja włączenia dwuskładnikowego uwierzytelniania. Na razie działa tylko TOTP, czyli kody generowane przez aplikacje takie jak Google Authenticator, ale wkrótce pojawi się również wsparcie dla kluczy dostepu, w tym kluczy sprzętowych. Signal ostrzega jednak, że utrata wszystkich metod 2FA również blokuje konto na zawsze.
Wprowadzenie płatnej rejestracji bez numeru to odpowiedź na problem spamu, który mógłby zalać sieć, gdyby konta anonimowe były darmowe. Twórcy aplikacji przyznają, że cena może ulec zmianie, jeśli okaże się niewystarczająca jako bariera dla masowych nadużyć. Jednocześnie pracują nad rozszerzeniem metod płatności, bo obecnie zakup konta wymaga urządzenia z Google Play Services.
Źródło: Signal


