Na początku marca pisaliśmy o pojawieniu się filmu, który przedstawiał nową wersję oficjalnego klienta serwisu Instagram dla telefonów z Windows 10 Mobile, która jest portem aplikacji dla iOS. Wówczas program nie był ogólnodostępny, ale zmieniło się to kilka dni później, gdy betę programu udostępniono publicznie.
Jak wiadomo, sytuacja z aplikacjami dla mobilnych okienek nie jest najlepsza. Owszem są oddani deweloperzy tworzący świetne oprogramowanie, w tym nieoficjalne klienty usług, których twórcy sami nie są zainteresowani stworzeniem odpowiedniej aplikacji. Niestety, coraz częściej takie próby są blokowane lub oficjalne API jest ograniczone. Symbolami takich sytuacji stały się Instagram czy Snapchat.
W dobie internetu coraz powszechniejsze stają się włamania na różnego rodzaju konta. Już nie tylko bankowe, ale również w portalach społecznościowych. Raz w celu oczernienia kogoś w oczach jego znajomych, innym razem w celu wyciągnięcia od nich pieniędzy. Dlatego od kilku lat wiele usług sukcesywnie zyskuje obsługę dwustopniowego logowania (oprócz zwykłego hasła trzeba podać również jednorazowy kod).
Od kilku tygodni w sieci pojawiały się informacje o wybranych użytkownikach oficjalnego klienta serwisu Instagram mogli korzystać z kilku kont bez konieczności ciągłego przelogowywania się. W mijającym tygodniu twórcy nareszcie zdecydowali się oficjalnie udostępnić tę opcję wszystkim osobom korzystającym z aplikacji dla Androida czy iOS.
Jak być może wiecie, od jakiegoś czasu Instagram posiada program otwartych beta-testów swojego oficjalnego klienta dla Androida. Do tej pory jednak nie pojawiły się w nim bety z jakimiś szczególnie ciekawymi nowościami zanim trafiły one do stabilnego wydania. Zmieniło się to dopiero kilka dni temu.
Niedawno wybuchła afera z aplikacją InstaAgent, która wykradała hasła do kont użytkowników w serwisie Instagram. Niestety, odpowiedź jego twórców sprowadza się do zablokowania dostępu do API potrzebnych przy tworzeniu alternatywnego klienta zamiast dopracowania systemów zabezpieczeń i kontroli deweloperów, o czym pisze serwis MacRumors.
Twórcy aplikacji i zarazem portalu społecznościowego Instagram ostatnio udostępniają sporo nowych aplikacji mobilnych. W ciągu kilku miesięcy doczekaliśmy się Hyperlapse czy Layouts. Teraz natomiast udostępniono Boomerang. Do czego służy ten program?
W grudniu 2013 roku Instagram zdecydował się dodać do swojego portalu społecznościowego funkcję komunikatora. Tak zrodził się Instagram Direct, wbudowany w główną aplikację. Był jednak bardzo prosty i nie zdobył większej popularności wśród użytkowników. Teraz ma się to zmienić - twórcy zapowiedzieli właśnie wprowadzenie sporych zmian.
Od samego początku Instagram wyróżniał się od innych serwisów do dzielenia się zdjęciami ograniczeniem w postaci wymuszenia kwadratowego kształtu obrazków. Jedynym sposobem na jego obejście było po prostu dodawanie kolorowych pasów w celu zrobienia kwadratu z prostokąta. Teraz to się zmienia.
Instagram, jedna z najpopularniejszych sieci społecznościowych do dzielenia się zdjęciami, do tej pory przechowywała na serwerach obrazki w rodzielczości 640x640 pikseli. Trzeba przyznać, że w dobie smartfonów z ekranami Full HD (o nawet komputerach czy tabletach nie wspominając) wymiary te są dosyć małe. Na szczęście, jak donosi portal The Verge, twórcy usługi zdali sobie z tego sprawę i zaczęli wprowadzać zmiany.


