Na początku kwietnia informowaliśmy o udostępnieniu przez Dropboksa aplikacji o nazwie Carousel. Służyła ona do automatycznego tworzenia kopii zapasowej naszych zdjęć w chmurze oraz przeglądania zdjęć w niej zgromadzonych. To drugie zresztą odbywało się przy pomocy całkiem wygodnego interfejsu. Ostatnio program doczekał się aktualizacji wprowadzającej zmiany, o które prosili użytkownicy.
W lipcu pisaliśmy o pojawieniu się bety programu Pushbullet dla Androida z funkcją synchronizacji zawartości schowka. W tym tygodniu natomiast udostępniona została już finalna kompilacja, dzięki czemu niemal każdy może skorzystać z nowej funkcji. Dlaczego "niemal każdy"? Ponieważ synchronizacja schowka wymaga też aplikacji dla komputera, a ta nie jest jeszcze dostępna dla wszystkich platform.
W marcu tego roku pisaliśmy o bardzo przydatnej aplikacji dla Androida o nazwie Link Bubble. Pozwala ona na otwieranie łączy z innych programów w dymkach znanych z Facebook Messengera. Dzięki temu nie tracimy czasu na przełączanie się między aplikacjami, ich wczytywanie się i później ponowne przewijanie do miejsca, w którym opuściliśmy wcześniej uruchomiony program. Wczoraj doczekała się ona sporej aktualizacji.
Udostępniony w 2012 roku Android 4.2 zawierał ciekawą funkcję o nazwie Photo Sphere w aplikacji aparatu, której próżno było szukać na innych platformach. Owszem, było już dostępne podobne rozwiązanie Microsoftu o nazwie Photosync, ale nie było tak proste w obsłudze i generowało obrazy o gorszej rozdzielczości. Funkcja ta dostępna była jednak tylko w Nexusach (i nieoficjalnie innych urządzeniach po zrootowaniu).
Niezwykle popularny na zachodzie Chromecast, pozwalający na bezprzewodowe przesyłanie filmów i nie tylko do telewizora, powoli staje się kompatybilny z coraz większą ilością aplikacji i usług. Niestety, do tej pory wspierany był przez tylko jedną przeglądarkę - Chrome. Powoli jednak i to ulega zmianie - wersje nightly Firefoksa dla Androida otrzymały właśnie obsługę urządzenia Google'a.
Google nie ukończyło prac nad Androidem L (w tym jego interfejsem) i tym samym nie wydało jeszcze biblioteki pozwalającej wykorzystywać nowy styl Material Design na starszych wersjach swojego systemu. Mimo tego, wielu niezależnych programistów i tak tworzy aplikacje go wykorzystujące i samodzielnie implementuje nowe elementy na starszych wydaniach Androida. Podobnie jest z nowym menadżerem plików o nazwie Cabinet, o którym pisze serwis Droid-Life.
W lipcu pisaliśmy o uruchomieniu publicznych testów aplikacji OneNote dla Androida. Niedługo później w ręce zarejestrowanych użytkowników trafiła pierwsza beta z odświeżonym interfejsem (przystosowanym już do tabletów) i wsparciem dla notatek odręcznych. Teraz, po kilku tygodniach testów, firma Microsoft udostępniła wszystkim finalne wydanie.
W Stanach Zjednoczonych operatorzy już od jakiegoś czasu odchodzą od internetu mobilnego bez limitów, u nas natomiast podobne oferty dopiero się pojawiają, choć z licznymi haczykami w praktyce nakładającymi limity. Play przygotowując swoją ofertę tego typu postanowił więc stawiać na przejrzystość. Czy mu się to udało? Przekonajcie się sami.
Do tej pory, dla osób posługujących się wieloma językami czy zwyczajnie turystów w obcym kraju, rozpoznawanie mowy od Google (wykorzystywane między innymi w asystencie Google Now) nie sprawdzało się najlepiej. Google już od dłuższego czasu pracowało na rozwiązaniem tego problemu i właśnie zaczęło udostępniać je swoim użytkownikom, o czym piszą redaktorzy z Android Police.
Pod koniec lipca informowaliśmy o udostępnieniu publicznej bety BBM dla mobilnych okienek. Teraz, po mniej więcej dwóch tygodniach otwartych testów, kanadyjska firma zdecydowała się wypuścić finalną wersję swojego komunikatora. Z tej okazji udostępniono również aktualizację do wersji 1.01.


