Kluczową zmianą w One UI 8.5 jest wprowadzenie obsługi aplikacji graficznych w zwirtualizowanym Linuksie. Dotychczas środowisko to ograniczało się wyłącznie do aplikacji działających w trybie tekstowym, co sprawiało, że nawet jeśli technicznie możliwe było uruchomienie wielu programów, ich użyteczność na ekranie dotykowym była mocno dyskusyjna.
Teraz, po włączeniu specjalnego trybu przez ikonę wyświetlacza w prawym górnym rogu okna Terminala, można uruchamiać typowe desktopowe aplikacje takie jak GIMP, przeglądarkę Chromium, a nawet klasyczne gry pokroju Doom. Oczywiście przydatność tego na telefonie jest znikoma, ale już np. w trybie DeX zdecydowanie wzrasta.
W One UI 8.5 wprowadzono także mechanizm tzw. storage ballooning, dzięki któremu Terminal domyślnie widzi pełną, dostępną przestrzeń urządzenia i może dynamicznie ją wykorzystywać w miarę potrzeb. Oznacza to wygodniejsze instalowanie większej liczby pakietów, narzędzi i danych bez ciągłego myślenia o granicach sztucznie wydzielonego woluminu.
Nie mniej istotne są zmiany w zakresie dostępu do plików użytkownika. W One UI 8 Linux Terminal miał w praktyce dostęp jedynie do katalogu Downloads. W One UI 8.5 Linux zyskuje dostęp do całej współdzielonej pamięci urządzenia, w tym folderów DCIM, Movies, Music, Android i innych, co pozwala chociażby na bezpośrednią obróbkę materiałów z aparatu czy organizację biblioteki multimediów z poziomu narzędzi linuksowych.
Nowe możliwości nie są jednak pozbawione pewnych zgrzytów. W One UI 8.5 zniknęła możliwość wyszukiwania w opcjach programistycznych, co utrudnia szybkie odnalezienie przełącznika odpowiadającego za włączenie zwirtualizowanego Linuksa. Konieczne stało się więc sięgnięcie po komendy ADB, aby aktywować dostęp do tej funkcji, co jest krokiem wstecz z perspektywy mniej zaawansowanych użytkowników.
Wszystkie te udogodnienia mają jednak istotne ograniczenie sprzętowe, które może rozczarować wielu potencjalnych użytkowników. Linux na Androidzie 16, a tym samym w One UI 8.5, nadal nie jest dostępny na urządzeniach z układami Snapdragon i pozostaje funkcją zarezerwowaną dla wybranych modeli z chipsetami Exynos, MediaTek lub Google Tensor. W praktyce oznacza to, że nawet topowe smartfony są całkowicie pozbawione tej funkcji.
Źródło: Android Authority