Android OS > ZTE

[mini recenzja] ZTE Blade

(1/5) > >>

don.kamillo:


wymiary:   14,00 x 56,50 x 12,10 mm
waga:   158 gramów z baterią
domyślny system:   Google Android 2.1
taktowanie procesora:   600 MHz
model procesora:   Qualcomm MSM7227
pamięć ROM:   512 MB
pamięć RAM:   512 MB
typ ekranu:   TFT/OLED, 256k kolorów
przekątna ekranu:   3.5"
rozdzielczość ekranu:   480x800 pikseli,
protokoły pracy:   CSD, GPRS, EDGE, UMTS, HSDPA, HSUPA
gniazdo rozszerzeń:   microSD (do 32 GB)
sieć bezprzewodowa:   802.11b, 802.11g
moduł GPS:   wbudowany
kamera główna:   3.2/5 mpx
Domyślna bateria:   1250 mAh


Po długim obcowaniu z Windows Mobile, nadszedł czas na zmianę systemu. Podyktowane było to głównie powolną agonią posiadanego WM 6.5 w kolejnych odsłonach i brakiem zaufania co do przyszłości WP7. No i ta presja otoczenia… ;) Z początku nieufnie podszedłem do marki ZTE. Myślę sobie: chiński bubel, popsuje się po chwili używania. Parametry miał jednak zachęcające: ekran WVGA, 3,5”, procesor 600 MHz, układ ten sam co w słynnym LG Swift. Poszperałem tu i ówdzie, stwierdziłem, że zaryzykuję. W swojej klasie cenowej konkurencję miał znikomą.


Pudełko jest strasznie małe. Jakby producent chciał zaoszczędzić także na tekturze. Po otworzeniu tego kartonika, rozmiar przestaje dziwić. Akcesoria nie powalają:
- ładowarka dwuczęściowa, składająca się z elementu zasilającego i przewodu, będącego również kablem USB
- bateria, sam telefon
- słuchawki typu pchełki
- karta pamięci SanDisc o pojemności 2 GB
- instrukcja.





Jak zatem widać, szału nie ma. Producent wchodzący na rynek walczy o klienta ceną, a ta jest minimalizowana poprzez niewielką ilość akcesoriów. I ich jakością. Ładowarka ma odpychający wygląd. Nie sprawia wrażenia solidnej. Kabel jest wg mnie zdecydowanie za krótki. Przydałoby się jeszcze z 20-30 cm. Karta pamięci 2 GB, na dobry początek. Sam ZTE Blade ma wbudowanej pamięci ok. 150 MB, co na dzisiejsze standardy jest ilością komiczną. Na szczęście w androidzie 2.2 można już aplikacje instalować na karcie pamięci.






Przód telefonu to niemal w całości ekran o przekątnej 3,5 cala. Play, podobnie jak Orange sprzedają te telefony z wyświetlaczem TFT, choć pierwsze wersje posiadały ekran OLED.
Pod wyświetlaczem znajdują się trzy przyciski: ‘domek’, menu i strzałka, którą cofamy do poprzedniego poziomu. Producent nie zaprojektował klasycznych przycisków zielonej i czerwonej słuchawki. Ani klawisza nawigacyjnego. Nawigowanie odbywa się tylko przez dotyk.





Po lewej stronie telefonu, w górnej części znajduje się gniazdo ładowania/synchronizacji – microUSB.
Na górze telefonu jest przycisk on/off, a tuż obok znajduje się wejście jack 3,5 mm, a więc standardowe. Nie trzeba bawić się w jakieś przejściówki, etc. Miło.
Prawy bok telefonu zawiera tylko klawisze głośności i głośnik. Producent nie przewidział miejsca na oddzielny klawisz aparatu foto, czy chociażby klawisza do notatek.
Spód telefonu to jedynie mikrofon.
Tył telefonu zawiera napis ‘ZTE’ na dole i oko aparatu 3,2 mpx.
Całość wykonana jest ‘miękkim’ plastykiem, matowym. Coś jakby tylna obudowa HTC TP. Telefon trzyma się pewnie w dłoni, nie trzeba się bać, że się wyślizgnie.









Ekran
Jak wspomniałem ekran ma 3,5 cala i rozdzielczość 480x800 (WVGA). Jak na tę klasę cenową, to całkiem niezłe parametry. W dystrybucji Play i Orange otrzymamy wyłącznie wersję TFT. Tylko pierwsze partie posiadały OLED. Widocznie TFT było tańsze w produkcji… Na ekranie nie widać pojedynczych pikseli. Obraz jest wyraźny.



W ZTE Blade zastosowano technologię multitouch. Ekran reaguje na dotknięcia w dwóch punktach. Przydatne zwłaszcza w galerii zdjęć i przeglądarce internetowej. Czułość ekranu jest całkiem dobra, nie mam zastrzeżeń. Oczywiście moje niewprawione paluchy nadal są przyzwyczajone do ekranów rezystancyjnych i jak nie paznokciem próbuję dotknąć, to dość mocno dociskam ekran…
Sam multitouch w tym urządzeniu posiada pewien bug, który prezentuje poniższy filmik.

[youtube] Orange San Francisco Touchscreen test[/youtube]

Jak widać, dotyk wariuje przy krzyżowaniu się. Nie jest to jednak uciążliwe.


Bebechy
Sercem ZTE Blade jest procesor Qualcomm o częstotliwości 600 MHz. Taki sam, co w LG Swift i SE Xperii X8. W zależności od egzemplarza, można go podkręcić do nawet 800 MHz. Ja akurat zadowalam się standardowym taktowaniem. Blade posiada osobny chipset graficzny, więc w połączeniu z procesorem wydajność jest większa niż w Samsungu Spicy.
Niestety, osobiście nie testowałem gier 3D, ale na youtubie są filmiki z możliwościami Blade’a.
Telefon wyposażono w 512 MB RAM (choć niektóre wersje mają po 256 MB. Pozostała cześć jest ukryta). Po resecie wolna pamięć jest na poziomie 300 MB, zatem nie ma co się martwić o komunikat dotyczący małej dostępnej ilości. W tym miejscu powinienem dodać jakiś wykres z benchmarku, porównanie wydajności Blade’a z innymi sprzętami. Pewnie w jakiś sposób sprawiłoby to, że ta mini recenzja nabrałaby powagi, albo coś… Ale mnie nie interesują sztuczne cyferki. Jak i cała statystyka.  Powiem tylko, że całość działa płynnie. Po zmianie ROMu na Froyo (unofficial), wszystko chodzi jeszcze płynniej, nawet nie ma zacięć w PES2011. Ogólne odczucia na plus.


Połączenia.
Blade jest wyposażony w szereg modułów do utrzymania łączności ze światem wymienionych w specyfikacji na górze. Pewnie połowy z nich raczej nie skorzystam, bo w mojej miejscowości nie ma takich łączy. A tam gdzie mieszkam, nawet Play Online nie działa :/ Zadowalać się zatem muszę EDGE i łączem wifi (802.11b, 802.11g). Jedynie na wydziale WPiA w Łodzi czasem przyda się UMTS (wiadomo, miasto), jeśli złapię zasięg, gdyż wifi wydziałowe jest zablokowane :( Technologia przegrywa z niezrozumiałymi decyzjami władz uniwerku…
Miłym dodatkiem w ZTE Blade jest radio. Co prawda nie ma RDSu, ale działa, sympatycznie potrafi umilić czas w czasie jazdy autobusem. Oczywiście do działania potrzebne są słuchawki.
GPS w Blade’zie jest. Tyle mogę powiedzieć, bo na co dzień nie korzystam z tego dobrodziejstwa. Mogę powiedzieć tylko, że fixa łapie szybko, nie gubi satelitów w trakcie przemieszczania się. Moim nieskromnym zdaniem działa lepiej niż na HTC TP.

„Środek”
Bateria w telefonie ma pojemność 1250 mAh. Jak to się sprawdza w praktyce? W domu wifi włączone mam stale, poza domem transmisja EDGE. Dziennie rozmawiam jakieś 20 minut. Dochodzi do tego jakieś 2h słuchania muzyki na słuchawkach. Kilka SMSów. Czasem gierka. Z racji, że to mój pierwszy android, często instaluję jakieś aplikacje, a to też czerpie bateryjkę. Na takich obrotach, telefon wytrzymuje mi jakieś 1,5-2 dni użytkowania. Wynik więc taki sobie. Za serce nie chwyta, ale w porównaniu z HTC TP i tak jest nieźle ;)



Aparat.
Aparat w ‘Blejdzie’ ma 3,2 mpx. W wersji bodajże skandynawskiej ma 5 mpx. Na pociechę polskim użytkownikom dodam, że wersja z 5 megapikselami ma gorszy suport, niż wersja 3,2. Przyznam, że nie robię dużo zdjęć telefonem. Najbardziej interesuje mnie zawsze funkcja autofocus. Wiadomo, fotka na szybko jakiemuś egzaminowi…
Na ROMie Froyo telefon kameruje w rozdzielczości VGA. Ilość klatek na sekundę nie jest mi znana… Jakość bez szału.












Android
W pudełkowej wersji otrzymujemy ZTE Blade z androidem 2.1. Wieść gminna niesie, że aktualizacja oprogramowania do wersji 2.2 ma nastąpić w okolicy marca. Na chwilę obecną można zainstalować ROMy z androidem 2.2 w wersjach nieoficjalnych. Jak wspomniałem, po takiej aktualizacji telefon zyskuje na szybkości. Zdecydowanie przyspieszy po wydaniu pełnej wersji CyanogenMod. Na chwilę obecną trwają testy tego systemu.
Co do oryginalnego ROMu Play 2.1. Play nie umieścił w nim żadnych swoich aplikacji. Ograniczył się do tapety i splashscreena.


Podsumowanie
ZTE Blade to całkiem udany produkt. Mówimy cały czas o urządzeniu z niższej półki z parametrami półki wyższej. Jest niekwestionowanym zwycięzcą w kategorii cena/jakość. Obawy może budzić jego chińskie pochodzenie, co jest szczególnie widoczne w wykonaniu akcesoriów. I tej nieszczęsnej ładowarki… Samo wykonanie telefonu już zastrzeżeń nie budzi. Obudowa nie skrzypi, nie odstaje nigdzie. Jedyny minus to strasznie palcujący wyświetlacz. W wersji białej wykonanie jest podobno gorsze. Mówię podobno, bo takowego w ręce nie miałem, a w polskich dystrybucjach oferowany jest tylko kolor czarny. To raczej ostrzeżenie dla osób kupujących na allegro/ebay. W białej wersji farba szybko odpryskuje.
Blade nie jest konkurencją dla modeli z wyższej półki. Nie ma co porównywać do modnego HTC Desire, czy modeli topowych Motoroli. Pamiętajmy, że u operatora za nowy telefon bez umowy zapłacimy 699 zł. To raczej model dla osób, które z androidem wcześniej nie miały do czynienia. Nie chcą kupować pierwszego lepszego taniego sprzętu, ale jednocześnie nie chcą wydawać fortuny na wyższe modele.
Osobiście polecam ;)

Plusy:
- dobry ekran: WVGA i 3,5 cala
- przyzwoita pamięć RAM
- dużo opcji połączeń
- jack 3,5 mm

Minusy:
- bateria
- słaba jakość akcesoriów


Recenzja na portalu.



bikekowal:
dobra robota!  :ok:

Trolu:
Oczywiście recenzja bardzo dobra, brawo!

Nie miałem co prawda tego cudeńka w rączkach, ale na podstawie zdjęć i recenzji mogę troszkę porównać ZTE Blade z Samsungiem i5700.

Wygląd to wiadomo kwestia sporna, ale Spica w mojej opinii ładniej się prezentuje, szczególnie w białej wersji.  Na + Samsunga oczywiście dpad oraz kilka normalnych przycisków, nieocenionych w zimowych warunkach :) No i chyba na tym kończą się plusy Spicy. Bez wątpienia stabilność systemu oraz większy ekran z wyższą rozdzielczością, a także porządny układ odpowiedzialny za grafikę (mam często okazję pobawić się LG Swift brata) tworzą z ZTE urządzenie godne zainteresowania. Szkoda tylko, że jak na mój gust obudowa, szczególnie z tyłu jest paskudna, a dokładnie napis ZTE wyglądający na powyższych zdjęciach tandetnie, jakby był przyklejany/malowany przez Chińczyka.

don.kamillo:
Dzięki  :ok:
Nie ukrywam, że brak d-pada jest trochę uciążliwy :( Zwłaszcza przy literówkach, dość ciężko trafić na właściwe miejsce. Ale to też może moje naleciałości po notorycznym użytkowaniu rysika... Uwierz, że mnie Blade skusił tylko parametrami i niewielką ceną, bo wygląd rzeczywiście nie zachwyca. Niemniej napis ZTE z tyłu 'na żywo' wygląda lepiej. Ale nie zapominajmy, że całość wykonali Chińczycy ;)

bikekowal:

--- Cytuj ---
że całość wykonali Chińczycy
--- Koniec cytatu ---


podobnie jak zachwalane Apple, Motorole itp itd... wszystko jest tam produkowane. Jeśli jednak zamiawaiający chce dobrą jakość to ją będzie miał. Musi tylko zapłacić.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej