RECENZJA: Sony Xperia M4 Aqua

15 czerwiec 2015
Autor :  
Podczas tegorocznych targów MWC Sony zaprezentowało kilka nowych Xperii, wśród nich model M4 Aqua. Niedawno trafił on do sprzedaży w naszym kraju, a my otrzymaliśmy możliwość jego przetestowania. Jest to urządzenie ze średniej półki cenowej, które mimo to posiada wiele cech znanych z flagowców - producent obiecuje wodoodporność, dobrej jakości aparat i całkiem niezłą specyfikację. Wszystko to w przystępnej cenie. Czy Sony udało się dotrzymać słowa?

R E K L A M A:
 

 

Zacznijmy klasycznie od pudełka, w którym otrzymujemy urządzenie. Tak, jak przystało na model ze średniej półki, nie spotkamy tu żadnych szaleństw w stylu pseudo-drewnianych opakowanych opakowań znanych z flagowców Samsunga. Xperia M4 Aqua jest umieszczona w zwykłym białym pudełku o stosunkowo małym rozmiarze, wewnątrz którego znajduje się smartfon, krótka instrukcja zawierająca opis pierwszych kroków, kabelek microUSB oraz ładowarka o skromnym natężeniu 850 mA (co zapowiada dosyć długie ładowanie baterii).

 

Xperia M4 Aqua wygląda niemal identycznie jak flagowe modele od Sony. Mamy srebrną ramkę wokół ekranu oraz szkło z przodu i z tyłu urządzenia. Przy czym w tym modelu szkło z tyłu to tak naprawdę przezroczysty plastik. Dla mnie byłoby to zaletą (plastik nie stłucze się przy upadku), gdyby nie szorstkie brzegi, które wystają nad ramkę urządzenia (też z plastiku, a nie aluminium znanego z droższych modeli). Są one bardzo irytujące podczas trzymania telefonu w dłoni. Sony powinno je wygładzić lub po prostu przesunąć tak, aby nie wystawały ponad ramkę. Nie licząc tej wady, urządzenie całkiem dobrze leży w dłoni i jest dosyć lekkie. Całość jest odporna na zanurzenie w wodzie (stopień IP68) oraz na pyły (stopień IP 65).

Sony zainstalowało w testowanej Xperii ekran LCD IPS o rozdzielczości HD (1280x720) i przekątnej 5 cali. Zapewnia on całkiem niezłą jakość obrazu i oferuje bardzo dobrą widoczność w pełnym słońcu (choć używanie urządzenia w takich warunkach oczywiście skraca czas pracy na baterii). Odwzorowanie barw także stoi na dobrym poziomie. Gdyby jednak nam nie odpowiadało, to Sony dodało do ustawień możliwość korekcji barw wyświetlanych na ekranie (nie do końca trafnie nazwana sekcja Balans bieli w ustawieniach Wyświetlacza).

Smartfon od japońskiego producenta obsługuje praktycznie wszystkie najnowsze standardy łączności. Do dyspozycji użytkowników oddano między innymi wsparcie dla LTE kategorii 4 (transfer o maksymalnej prędkości 150 Mbps), HSPA, Bluetooth 4.1, NFC. Niestety, w wypadku Wi-Fi zabrakło obsługi standardu ac (obsługiwane są tylko a / b / g / n). Wspierane są systemu GPS oraz GLONASS. W trakcie testów nie miałem większych problemów z zasięgiem sieci komórkowych. Z Wi-Fi było już troszeczkę gorzej - gdy stałem pod ścianami domu, telefon ledwo łapał sygnał i połączenie było wolniejsze niż po 3G. W tym samym miejscu Galaxy S5 czy wcześniej Galaxy Nexus aż takich problemów nie miały.

  

W urządzeniu znajdziemy system Android w wersji 5.0 z nakładką producenta. Na razie nic nie wiadomo na temat aktualizacji do wersji 5.1 (Sony zapowiedziało ją już dla szeregu swoich urządzeń, ale Xperii M4 na tej liście nie ma). Sama nakładka jest o wiele mniej inwazyjna niż w poprzednich odsłonach. Producent w zdecydowanej większości przypadków starał się zachowywać rozwiązania stworzone przez Google. Wszędzie mamy więc do czynienia ze stylem Material Design. Niestety, nie w każdym przypadku konwersja się udała - dodania linii oddzielających klawisze na klawiaturze numerycznej aplikacji telefonu nie można uznać za dobry pomysł.

  

Inżynierowie japońskiej firmy ulepszyli również panel z szybki przełącznikami, który zyskał możliwość edycji oraz dodatkowe przyciski (np. do aktywacji / dezaktywacji LTE, NFC czy trybu Stamina). Niestety, przy okazji zniknęła opcja szybkiego podglądu czy nawet dostępu do danych o wykorzystanym transferze. W czystym Androidzie 5.0 wystarczy w tym celu dotknąć przycisk z ikonką zasięgu, w wersji od Sony trzeba przekopywać się przez ustawienia lub dodać skrót na pulpicie. Nie wszystkim musi się też spodobać to, że skróty na ekranie blokady można otworzyć tylko, gdy najpierw je dotkniemy i bez puszczania ekranu przesuniemy palec w dowolnym kierunku. W Lollipopie od Google wystarczy przesuwanie palca od lewego lub prawego brzegu ekranu, a nie obowiązkowo od ikony w jednym z rogów wyświetlacza.

  

  

Sony wyposażyło Xperię M4 w 64-bitowy procesor Snapdragon 615 z czterema rdzeniami o taktowaniu 1,5 GHz i kolejnymi czterema o taktowaniu 1.0 GHz. Do tego dochodzą 2 GB pamięci RAM. Oba te elementy powinny zapewnić więc płynność systemu w praktycznie wszystkich zastosowaniach, może prócz gier z rozbudowaną grafiką. Tak niestety nie jest. Co prawda przez większość czasu urządzenie działa sprawnie, ale dosyć regularnie zdarzają się irytujące spowolnienia i lagi. Na pewno nie jest to też spowodowane aktywnym trybem Stamina, ponieważ opcja ograniczania wydajności była wyłączana, korzystałem jedynie z ograniczania aktywności w trybie uśpienia.

  

Przykład? Proszę bardzo - Chrome potrafi "myśleć" kilka sekund nad wyświetleniem klawiatury ekranowej. Zdarzało mi się to w Galaxy Nexusie, jednak tam problemem był przestrzały procesor oraz mała ilość RAMu. Takie “zamyślenia” najczęściej zdarzają się niedługo po wybudzeniu urządzenia, co sugeruje źle skalibrowane parametry zarządzania procesorem (np. zbyt późno przełącza się on na szybsze rdzenie lub wyższe taktowanie). To na szczęście można poprawić odpowiednią łatką, więc pozostaje mieć nadzieję, że Sony upora się z tym problemem w jednej z aktualizacji. Warto też wspomnieć o tym, że urządzenie dosyć mocno grzeje się nawet przy niezbyt wymagających czynnościach, jak przeglądanie stron internetowych. Po kilku minutach surfowania po sieci górna część urządzenia byłą gorąca. Na moim Galaxy S5 porównywalne temperatury udawało mi się osiągać dopiero po dłuższej chwili grania w bardziej wymagające gry (np. z serii GTA), ale nigdy przez samo przeglądanie stron internetowych. Niestety wydajności w rozbudowanych grach nie mogłem sprawdzić, z powodu problemów z ilością dostępnej pamięci, o których za chwilę. Natomiast z prostymi grami typu Fruit Ninja czy Angry Birds smartfon od Sony radzi sobie bez problemu.

  

Do wspomnianych wyżej kłopotów z wydajnością dochodzi jeszcze bardzo mała ilość pamięci dostępnej dla użytkownika. Co prawda telefon ma teoretycznie 8 GB wbudowanej pamięci, ale producent zarezerwował aż 4 GB na system (czyli połowę ze wspomnianych 8 GB). Dla porównania - w moim Samsungu Galaxy S5 partycje systemowe (system, cache, itd.) zajmują około 2,5 GB. Ostatecznie dla użytkownika zostaje jakieś 1,5 GB. Jednak zaraz po uruchomieniu urządzenia wyskoczy sporo aktualizacji wbudowanych aplikacji (od Google i Sony), które na szybko zabiorą kilkaset megabajtów i niestety nie będzie można ich przenieść później na kartę pamięci. W ten sposób użytkownik zostaje z około 1 GB wbudowanej pamięci. To z kolei uniemożliwia instalację bardziej rozbudowanych gier (bo żeby je przenieść na kartę SD, trzeba je i tak najpierw zainstalować w pamięci urządzenia). Pozostaje rootowanie i “zabawa” w partycjonowanie karty SD lub czekanie na aktualizację do Androida M, który ma wprowadzić możliwość łączenia pamięci wewnętrznej i karty pamięci w jeden wirtualny dysk. Co prawda istnieje model z 16 GB pamięci, ale bardzo trudno go dostać (nie znalazłem go w ofercie żadnego większego sklepu).

Xperię M4 Aqua wyposażono w tylny aparat o rozdzielczości 13 megapikseli oraz przednią kamerkę z matrycą 5 MP. Szczególnie to pierwsze rozwiązanie nie jest zbyt często spotykane w urządzeniach z tej kategorii cenowej, więc należy Sony za nie pochwalić. Jak więc wyglądają zdjęcia zrobione telefonem japońskiej firmy? Na zewnątrz w sprzyjających warunkach (czyli przy dobrym oświetleniu) bardzo dobrze. Nie ma problemu z "wypranymi" kolorami czy rozmytymi szczegółami. Nie najlepiej działa jednak tryb HDR we wbudowanej aplikacji aparatu - świetnie radzi sobie, gdy sam aparat jest w oświetlonym miejscu. Jeśli natomiast będzie cieniu, to nieoświetlone elementy pozostają niemal czarne. Wydaje mi się, że w aplikacji od Google tryb ten działałby lepiej (przynajmniej tak wynika z podglądu), ale nie mogłem tego sprawdzić w stu procentach, ponieważ próba zrobienia zdjęcia w tym programie z aktywnym trybem HDR kończy się błędem lub wymuszonym zamknięciem. W trakcie testów aplikacja otrzymała trzy aktualizacje, niestety żadna z nich problemu nie naprawiła.

Wewnątrz budynków sytuacja wygląda podobnie. Przy dobrym oświetleniu barwy są dobrze odwzorowane, nie ma problemów ze zbyt dużym nasyceniem fotografii kolorem żółtym czy pomarańczowym. Nieco gorzej wygląda jednak kwestia szczegółowości obrazu, ponieważ ciemniejsze elementy często nie są już tak wyraźnie jak na zewnątrz. Sztuczne światło niewiele zmienia jeśli chodzi o poziom szczegółów, ale odwzorowanie barw w takich warunkach wypada już o wiele gorzej - kolory są zwyczajnie wyblakłe. Przy słabym oświetleniu odwzorowanie barw się poprawia, ale z kolei szczegóły stają się już wyraźnie rozmyte. Pochwalić można natomiast tryb nocny - co prawda w budynkach niewiele pomaga (owszem będzie widać więcej, ale poziom szumu znacząco wzrośnie). Wystarczy jednak umieścić telefon w statywie na zewnątrz, by zdjęcie wyszło już całkiem nieźle. Na koniec warto jeszcze wspomnieć o dwustopniowym przycisku aparatu, który już praktycznie nie jest stosowany w smartfonach innych producentów.

Na największą pochwałę zasługuje czas pracy na wbudowanej baterii o pojemności 2400 mAh. Co prawda przy domyślnych ustawieniach nie ma specjalnego powodu do pochwał, ale jeśli dobrze skonfiguruje się tryb Stamina (do czego niestety trzeba posiadać wiedzę o tym, za co odpowiedzialne są poszczególne aplikacje i pakiety), to można uzyskać wręcz fenomenalny czas pracy na baterii nie rezygnując przy tym z powiadomień czy nie tracąc Google Now (choć dane o lokalizacji mogą być nieco rzadziej odświeżane). Mi udało się na jednym ładowaniu uzyskać około 8 godzin włączonego ekranu przez mniej więcej 2 dni. Korzystałem w tym czasie z Twittera, Facebooka, RSSów, Telegramu, Facebook Messengera i kilku prostych gier typu Threes czy pasjans.

  

Podsumowując, Xperia M4 Aqua byłaby świetnym smartfonem za niewielkie pieniądze. Ma bardzo dobry aparat jak na swoją cenę, sporo RAMu, w miarę mocny procesor, jest wodoodporna i obsługuje karty microSD. Po odpowiednim skonfigurowaniu trybu Stamina oferuje też świetny czas pracy na baterii bez praktycznie żadnych odczuwalnych skutków ubocznych. Wszystko to psuje jednak strasznie mała ilość wbudowanej pamięci, która uniemożliwia instalowanie większych aplikacji i gier, ponieważ przed przeniesieniem ich na kartę microSD i tak muszą być zainstalowane w pamięci wbudowanej. Swoje robią też kłopoty z wydajnością, choć te w teorii mogą być szybko naprawione aktualizacją od producenta. Kwestię małej ilości wolnego miejsca natomiast rozwiązać będzie mogła dopiero aktualizacja do Androida M lub szersza dostępność modelu z 16 GB wbudowanej pamięci (przy czym może się okazać, że jego cena będzie zbyt wysoka by zachować atrakcyjność urządzenia).

Zalety:

ilustracja  Niezły aparat jak na ten segment
ilustracja  Fenomenalny czas pracy na baterii po odpowiednim skonfigurowaniu trybu Stamina
ilustracja  Bardzo dobra widoczność zawartości ekranu w słońcu
ilustracja  Odporność na kurz i zalania
ilustracja  Cena

Wady:

ilustracja  Bardzo mało pamięci dostępnej dla użytkownika
ilustracja  Utrudnienie dostępu do niektórych elementów w Lollipopie (np. licznika przesłanych danych)
ilustracja  Kłopoty z wydajnością

 



Komentarze::DISQUS_COMMENTS 9654 Wyświetleń
Michał Jakubowski :: revanmj

Programista Java i C#. Zainteresowany nowoczesnymi technologiami i elektroniką. Ponadto zagorzały pasjonat narciarstwa i polskich gór. Jest to również młody wizjoner o nietuzinkowych poglądach. Niepokorny i nie uznający kompromisów umysł ścisły, który zawsze doskonale wie czego chce. Chętnie podejmuje wyzwania związane z pracą w ramach swoich zainteresowań.

Strona: https://plus.google.com/+Micha%C5%82Jakubowski

O Serwisie

Wortal PDAclub.pl to serwis internetowy zajmujący się tematyką technologii mobilnych. U nas znajdziesz najnowsze informacje o smartfonach, tabletach, smartwatch i innych urządzeniach mobilnych pracujących zarówno pod kontrolą Apple iOS jak i Google Android czy też Windows. PDAclub.pl to także jednao z najstarszych forów internetowych, gdzie każdy użytkownik znajdzie fachową pomoc.

PDAclub POLECA


W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Można dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności. Akceptuję otrzymywanie plików cookies z serwisu pdaclub.pl. Akceptuję