| HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA? |
|
|
|
| Kańczugowski, Jakub czwartek, 09 wrzesień 2010 18:36 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Przed końcem roku producenci PDA zarzucili nas szeroką gamą urządzeń pracujących pod kontrolą najnowszej wersji mobilnych okienek Microsoftu. Nie wszystkie z tych palmtopów pojawiły się jeszcze w naszym kraju. Niektóre, jak choćby doskonale zapowiadająca się Toshiba e805, pozostaje nadal poza zasięgiem rąk, jak i często również portfela przeciętnego Polaka. Jednym z urządzeń, które niemal w kilka tygodni po premierze światowej trafiło do polskich dystrybutorów, był najnowszy palmtop firmy Hewlett-Packard, czyli iPAQ 4150. Wzbudził on niemałe zamieszanie na rynku - także i Polskim, a to głównie dzięki szokującej cenie, jak za PDA wyposażonego w podzespoły tej klasy i dodatkowo posiadającego logo HP. Czyżby ten znany producent stworzył urządzenie wręcz idealne? Jaką jakość prezentuje iPAQ 4150? Komu można go polecić? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w dalszej części artykułu.
Pierwsze wrażenie jakie wywarł na mnie ten palmtop było bardzo pozytywne. Po prostu od dłuższego czasu, a dokładniej od momentu, gdy wziąłem do ręki innego PDA HP, o podobnych wymiarach (iPAQ 1940), w końcu dotarło do mnie, że mój dotychczasowy iPAQ 5450, to urządzenie zbyt dużych rozmiarów - inni nazywają je po prostu cegłą. Nie dość, że jest za ciężki by nosić go swobodnie np. w kieszeni marynarki, to nawet w pokrowcu na pasku trudno go nie zauważyć. Dlatego od jakiegoś czasu poszukiwałem urządzenia, które sprostałoby moim oczekiwaniom - głównie chodziło o bluetooth i WLAN pod maską oraz niewielkie gabaryty. iPAQ 4150 na pierwszy rzut oka jest złotym środkiem. Po pierwsze jego obudowa jest prawie identyczna z konstrukcją innych małych PDA HP, a po drugie posiada owe dwa moduły łączności bezprzewodowej na pokładzie. Dlatego też postanowiłem sprawdzić ile wart jest naprawdę ów nowy palmtop Hewlett-Packarda. Zanim wystawię mu jednak ocenę, przyjrzyjmy się bliżej tej konstrukcji. Co w środku? Zawartość pudełka, w porównaniu z ilością książeczek i innych kartek reklamowych dostarczanych ze starszymi modelami palmtopów HP (np. testowany u nas iPAQ 5450) jest niewspółmiernie mała. Znajduje się tam bowiem: - sam palmtop iPAQ 4150 - bateria - podstawka synchronizacyjna - kabel USB - ładowarka - kilka książeczek - zapasowy rysik - karta gwarancyjna Zatrzymajmy się na chwilę przy wyglądzie samego urządzenia. Po lewej iPAQ 1940, w środku 4150, a po prawej 5450 Patrząc na palmtopa od przodu, powyżej 3.5" ekranu widzimy przycisk włączania PDA. Jest on ukryty w małym wybrzuszeniu obudowy (w większości PDA jest to zagłębienie), dzięki czemu nie jest tak łatwo przez przypadek włączyć urządzenie. Po obu stronach tego przycisku znajdują się diody - po prawej dioda informująca o ładowaniu baterii oraz zgłaszająca powiadomienia (pomarańczowa), natomiast po lewej dioda obrazująca aktywność jednego z modułów bezprzewodowych (niebieska dla bluetooth lub zielona dla WLAN). Jeśli włączymy jeden jak i drugi moduł, owa dioda miga naprzemiennie. Poniżej ekranu, w lekkich zagłębieniach, widzimy standardowy dla iPAQów zestaw przycisków sprzętowych (czyli kolejno od lewej kalendarz, kontakty, poczta, iTask) oraz nieco wystający ponad poziom obudowy 5-kierunkowy joy-pad. Co ciekawe posiada on oddzielny przycisk centralny, dzięki czemu by wywołać przypisaną do klawisza action funkcję, naciska się nie cały joy-pad, ale tylko jego środek. Druga największa powierzchnia obudowy, czyli jej ściana tylna, mieści jedynie pokrywę chroniącą baterię. Na górze iPAQ 4150, w środku 1940, a na dole 5450 Lewa boczna ścianka palmtopa, patrząc od góry, zawiera wyjątkowo mały przycisk nagrywania. Występuje on w postaci cienkiego paska, który gdyby nie minimalne wybrzuszenie wielkości główki od szpilki na jego 1/3 górnej części, byłby niemal nie do namierzenia bez użycia wzroku. Patrząc niżej, w części środkowej tej ściany, można odnaleźć jeszcze otwór kryjący przycisk resetu. Po przeciwnej stronie obudowy znajduje się jedynie jeden element wart uwagi - jest to suwak blokady pokrywy chroniącej baterię. Na górze iPAQ 4150, w środku 1940, a na dole 5450 Natomiast górna ściana obudowy mieści, patrząc od lewej: gniazdo słuchawek mini-jack, centralnie gniazdo na karty SD/MMC oraz silos na rysik, zamontowany maksymalnie na prawym brzegu i widoczny częściowo także na tylno-bocznej ścianie. Na górze iPAQ 4150, w środku 1940, a na dole 5450 Dolna ściana iPAQów, poza standardowym (dla kilku ostatnich serii) portem komunikacyjnym, dla podpięcia kabla synchronizacyjnego, nie zawiera w większości przypadków innych interesujących elementów. Tutaj jest jednak inaczej, gdyż umieszczono tam, a dokładniej na lewym dolnym rogu urządzenia, port podczerwieni. Jak już wspomniałem na wstępie, gdy weźmie się pod uwagę rozmiary urządzenia oraz oferowane standardowo możliwości, to ów model firmy Hewlett-Packard praktycznie nie ma sobie równych. Jego gabaryty według specyfikacji producenta są następujące: 113,6 mm wysokości, 70,6 mm szerokości oraz 13,5 mm grubości, przy wadze 132 gram. Dużym plusem dla wielu użytkowników powinien być fakt, iż obudowa nie jest całkowicie plastikowa jak np. w iPAQach serii 1900. Cała jej przednia część - ta srebrna - wykonana jest z metalu, natomiast czarna, tylna ściana oraz po części boki, są z ciemnego plastiku. Owe dwa elementy, czyli przód i tył, łączy czarna stylowa obwódka, lekko wystająca powyżej poziomu obudowy. Wszystkie przyciski rozmieszczone na obudowie palmtopa obsługuje się dość wygodnie, mają bowiem dobrze wyczuwalny moment wciśnięcia. Choć gdy dość dużo czasu poświęcamy na mobilne gry, to zbyt niskie umieszczenie przycisków może wywoływać okazjonalnie ból - szczególnie kciuka, który musi być mocno zgięty. Osobom często grającym na swym PDA powinien przypaść do gustu także joy-pad, zamontowanym w tym modelu iPAQa. Wychyla się go bardzo płytko, ale z odpowiednim oporem - tak by nie aktywować danego kierunku przez przypadek. Działa on bardziej jak przyciski, gdyż przy maksymalnym wychyleniu da się odczuć przyjemny klik, jak w przypadku klawiszy sprzętowych. Dodatkowo jego centralna część jest całkowicie niezależna i stanowi osobny przycisk. Mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, iż jest to najlepszy z joy-padów zastosowanych do tej pory w palmtopach, z którymi miałem przyjemność obcować. A na pewno jest on najlepszy biorąc pod uwagę palmtopy firmy HP/Compaq. Jeśli chodzi o jakość wyświetlacza ciekłokrystalicznego iPAQa 4150, to niestety ale tutaj nie można mówić w samych superlatywach. Ów model cierpi bowiem na tak zwany efekt żółci ekranu. Wystąpił on pierwszy raz w palmtopach iPAQ 1930 i 1940. W tych PDA biel nie jest biała, ale żółtawa. W przypadku testowanego obecnie modelu zastosowano już lepszy wyświetlacz, dzięki czemu żółć może być dostrzeżona tylko i wyłącznie, gdy spojrzymy na ekran palmtopa pod kątem, od dołu. Czyli w większości przypadków nie jest to dostrzegalne gdyż palmtopa trzyma się zazwyczaj prostopadle do linii wzroku. Dodatkowo w iPAQ 4150 owa żółć nie jest tak wyraźnie zaznaczona jak w wyżej wymienionych modelach PDA HP. Po lewej iPAQ 4150, a po prawej 1940 Po lewej iPAQ 4150, a po prawej 1940 - widok pod kątem, od dołu Po lewej iPAQ 5450, a po prawej 4150 Po lewej iPAQ 5450, a po prawej 4150 - widok od dołu, pod kątem Podświetlanie ekranu jest bardzo dobre i równomierne. Niestety do wyboru mamy jedynie 4 stopnie natężenia siły podświetlania, gdzie dla bardziej high-endowych modeli palmtopów tej firmy, występuje czasem nawet 3 razy większa ich liczba. Może być to szczególnie kłopotliwe dla osób, które chcąc przedłużyć czas pracy PDA na bateriach zawsze zmniejszały jasność ekranu do niemalże minimum. Może wydawać im się, że w tej sytuacji energia zbytnio się marnuje, gdyż w przypadku iPAQa 4150 najniższy poziom podświetlania jest dość silny. Brakuje tutaj także czujnika natężenie światła, dzięki któremu palmtop może automatycznie kontrolować siłę podświetlania ekranu, w zależności od warunków panujących w naszym otoczeniu, a także możliwości ustalenia innego natężenia gdy palmtop pracuje na baterii oraz gdy podłączymy go do ładowarki. Choć muszę szczerze przyznać, że dla mnie dwa ostatnie uszczerbki nie stanowią problemu, gdyż niemal nigdy nie korzystałem z tych dogodności. Palmtopowy czujnik wymuszał bowiem często zbyt wysoki jak dla moich potrzeb poziom natężenia światła, co owocowało wspomnianym przyśpieszonym spadkiem zmagazynowanej w ogniwach energii. Należy dodatkowo zaznaczyć, że ekran tego PDA doskonale prezentuje się także w świetle dziennym, gdzie większość ekranów LCD nowej generacji jest słabo czytelna przy niskim podświetlaniu. Obraz nie dość, że jest dobrze widoczny to jeszcze do tego nie drga, co jest częstym objawem w wielu PDA, wystawionych są na światło dzienne. Co ważne czułość dotykowego ekranu jest zadowalająca. Nawet po założeniu dość sztywnego ochraniacza firmy Brando, zabezpieczającego jego powierzchnię przed porysowaniem, dokładność odczytu pozycji jest prawidłowa. Natomiast jakość odtwarzanego oraz nagrywanego przez iPAQ dźwięku jest na wysokim poziomie. Nawet osoby lubiące słuchać głośnej muzyki powinny być zadowolone z poziomu natężenia dźwięku, wydobywającego się z tego PDA. Dodatkowym plusem jest tutaj fakt, że HP zrezygnował z instalowania niestandardowego gniazda na słuchawki micro-jack, które można spotkać w iPAQ serii 1900. Pozwala to na łatwe podłączenie do PDA własnych, ulubionych słuchawek z wtyczką mini-jack. Duży plus należy się firmie HP za dostarczanie w komplecie dwóch rysików. Wiadomo, że ten element zestawu gubi się najczęściej, a dokupowanie go jest często kłopotliwe i kosztowne. Stylus wykonany jest w większej, centralnej części z metalu, a obydwa końce to już elementy plastikowe. Na szczęście rysik nie jest specjalnie udziwniony, jest bowiem okrągły, a dzięki metalowej wstawce posiada odpowiednią wagę i wygodnie spoczywa w ręce - mimo tego, że jest on dość wąski. Jego mocowanie w silosie PDA jest silne, ale jednocześnie jego wyciągnięcie nie sprawia problemu. Tutaj ponownie odzywa się we mnie osoba przyzwyczajona do produktów HP ze starej linii. Brakuje mi bowiem wyskakującego rysika znanego z iPAQów serii 3000 oraz 5000. Podstawka synchronizacyjna, czyli popularna kołyska dołączana w komplecie, jest inna od dotychczasowych stacji dokujących produkowanych zarówno przez HP jaki Compaqa. Po pierwsze wykonana jest w całości z czarnego plastiku. Należy jednak zaznaczyć, że nie wygląda ona ani krzty tandetnie, a stanowi dość masywną i jednolitą strukturę. Z przodu znajduje się gniazdo przeznaczone do umieszczenia w nim PDA, a na tylnej płaskiej części, można dołożyć dodatkową baterię, która będzie ładować się jednocześnie z palmtopem - zapala się też wtedy specjalna dioda zamontowana przy dolnej, przedniej krawędzi podstawki. Zmieści się tam zarówno zwykłą bateria - jak i po wyciągnięciu odpowiedniej zaślepki, rozszerzone ogniwo. Na tylnej ścianie kołyski znajdują się dwa gniazdka - jedno na ładowarkę, a drugie na kabel synchronizacyjny. Niestety ów kabel służący do połączenia PDA z komputerem PC to klasyczny kabel USB A <-> B (jak do podłączenia drukarki z portem USB). Przez to by zsynchronizować palmtopa, zmuszeni jesteśmy korzystać ze stacji dokującej posiadającej owe gniazdko - USB typu B. Jedynie zakup dodatkowego przewodu zakończonego pasującą do złącza komunikacyjnego w PDA wtyczką, pozwoli łatwo synchronizować iPAQa z innymi komputerami, bez potrzeby targania ze sobą wszędzie stacji dokującej. Z tym nie będzie raczej problemu, gdyż jak wspomniałem przy opisie wyglądu zewnętrznego, iPAQ 4150 posiada standardowe gniazdo komunikacyjne stosowane m.in. w iPAQach serii 3800, 3900, 1900 oraz 5000. Na szczęście ładowarkę można podpiąć już nie tylko do kołyski, ale także bezpośrednio do PDA - przy pomocy specjalnej przejściówki załączanej w komplecie. Wraz z palmtopem otrzymujemy również ciekawy pokrowiec ochronny, znany posiadaczom innych PDA Hewlett-Packarda, a mianowicie iPAQ 2210. Oczywiście w tym przypadku jest on nieco mniejszy by palmtop nie wysunął się z jego objęć. Mimo iż dobrze spełnia on swoją role - jako ochrona delikatnej konstrukcji naszego PDA, a szczególnie ekranu - dzięki wzmocnionym ściankom, to jednak nie posiada on bardzo istotnego elementu. Jest nim uchwyt pozwalający na zmontowanie palmtopa na pasku. Co kryje ta zgrabna obudowa? Pod maską HP iPAQ 4150 znajdują się w większości przypadków dość standardowe podzespoły, stosowane obecnie w wielu palmtopach. Jest to szybki procesor Intel X-Scale PXA255 400MHz, dzięki któremu nie można narzekać na wolną pracę systemu. Konstrukcję tą kontroluje najnowszy kieszonkowy system operacyjny firmy Microsoft, czyli Windows Mobile 2003 for Pocket PC, znany także jako Pocket PC 2003. Okupuje on obszar 32MB pamięci flash ROM. Oczywiście nie zajmuje on całego dostępnego miejsca, dzięki czemu do dyspozycji użytkownika - jako dodatkowa wbudowana karta pamięci, pozostaje skromne, ale przydatne 2.85 MB. Natomiast RAMu mamy tutaj standardową od jakiegoś już czasu ilość, bo 64 megabajty. Oczywiście jest on dzielony dynamicznie na pamięć operacyjną oraz obszar dyskowy. Gdy jednak okaże się, że owe 64MB to stanowczo za mało dla naszych potrzeb, możemy pokusić się o dokupienie odpowiedniej karty pamięci w standardzie SD lub MMC. Gniazdo kart rozszerzeń zamontowane w iPAQ 4150 - jak w większości nowych PDA, jest zgodne ze standardem SDIO. Oznacza to że poza kartami pamięci można umieścić w nim także urządzenia, np. aparat cyfrowy lub skaner kodów kreskowych. Nie można także zapomnieć o wbudowanych modułach łączności bezprzewodowej, czyli bluetooth oraz WLAN 802.11b. Oprogramowanie do kontroli modułów jak i sam hardware nie sprawiał żadnych problemów. Zarówno współpraca z telefonem komórkowym przez bluetooth jak i z punktami dostępowymi sieci WLAN była na zadawalającym poziomie. System Windows Mobile 2003 for Pocket PC zainstalowany w tym PDA posiada kilka dodatkowych programów, które nie występują w palmtopach innych firm. Zmiany dotyczą głównie panelu sterowania, gdzie doszły następujące pozycje:
- ClearType Tuner - tutaj możemy dostosować jakość wyświetlanego tekstu, który renderowany jest przy pomocy technologii ClearType - HP Enroll - aplikacja do pobierania certyfikatów z serwerów Microsoft Certificate Server - Format Storage - program do formatowania zawartości iPAQ File Store (owe 2.85MB obszaru pamięci ROM) - iTask Settings - okno konfiguracji aplikacji iTask, dostępnej niemal w każdym palmtopie iPAQ - LEAP - narzędzie do zarządzania certyfikatami LEAP sieci WLAN - Self-Test - aplikacja pozwalająca przeprowadzić test podzespołów palmtopa Poza menu Settings, w PDA można natknąć się na inne mniej znane pozycje, jak:
- iPAQ Backup - aplikacja do wykonywania kopii bezpieczeństwa całego systemu, wraz z zainstalowanymi aplikacjami, dokumentami i ustawieniami. - iPAQ ImageZone - prosty program do przeglądania zdjęć - iTask - menu szybkich skrótów do większości aplikacji systemu oraz okienek menu Settings, a także menadżer zadań Na załączonej w komplecie płycie CD poza aplikacją MS Outlook 2002 dla PC, znalazło się sporo dodatkowych programów dla PDA. Część z nich występuje w wersji trial, a część jako pełne edycje. Oto lista owych pełnych tytułów:
- ClearVue Office - program do przeglądania dokumentów pecetowego Worda, Excela i PowerPointa na małym ekranie PDA, bez potrzeby ich konwersji. Dokumenty dzięki temu zachowują całe formatowanie, czyli m.in. tabelki, wstawione grafiki itd. - Colligo Workgroups Personal Edition - aplikacja do wymiany danych oraz prowadzenia pogawędek przez połączenie WLAN - F-Secure File Crypto - narzędzie do szyfrowania przechowywanych w palmtopie danych - HP Mobile Printing - darmowa aplikacja do drukowania dokumentów z poziomu PDA - iPresentation Mobile Client - narzędzie do konwersji i wyświetlania na PDA prezentacji wykonanych w aplikacji MS PowerPoint Gdzie te dziury? W czasie testów nie napotkałem praktycznie na żadne rażące błędy w oprogramowaniu, które zaburzałyby sprawną pracę urządzenia. Oczywiście celowo pomijam tutaj znane "choroby" systemu Windows Mobile 2003 for Pocket PC, dręczące niemal wszystkie PDA z tymi okienkami. Choć wydaje się, że w tym przypadku jak i w przypadku innych palmtopów iPAQ z Pocket PC 2003, słabym ogniwem całego systemu jest dodatkowa aplikacja iPAQ Backup. To ona wydaje się wywoływać najwięcej dziwnych zachowań systemu. Od samoczynnego włączania się - co godzinę (na kilka sekund, po czym PDA się wyłącza), do automatycznego wyłączania PDA zaraz po włączeniu - co jest wyjątkowo denerwujące. Wystarczy jednak dezaktywować automatyczny backup, wykonywany o określonej porze dnia i problem znika, jak ręką odjął. Jednym z bardziej istotnych elementów palmtopa, który znacznie wpływa na komfort pracy z urządzeniem jest jego bateria. HP iPAQ 4150 posiada dość przeciętne ogniwo o pojemności 1000mAh, z opcją podłączenia większej o 800mAh baterii. Mimo iż liczbowo owe 1000mAh nie zachwyca, to jednak w czasie testów PDA ten wypadł naprawdę bardzo dobrze. Można się o tym przekonać przeglądając poniższe zestawienie wyników dwóch przeprowadzonych sprawdzianów. Test pierwszy - czytanie książki elektronicznej Warunki: - podświetlanie ustawione na minimum, bez automatycznego wyłączania - bateria w pełni naładowana, bez automatycznego wyłączania palmtopa - dźwięk wyciszony - procesor pracujący na 400MHz - odpalony tylko Battery Monitor oraz Internet Explorer ze specjalną, samoprzeładowującą się stroną internetową zapisaną w pamięci RAM Wykres rozładowywania się baterii dla czytania książki elektronicznej Test drugi - słuchanie muzyki w formacie MP3 Warunki: - bateria w pełni naładowana, bez automatycznego wyłączania palmtopa - procesor pracujący na 400MHz - głośność ustawiona na połowę skali - zapętlony w Windows Media Player utwór MP3 o bitrate 128kbps, zapisany w pamięci RAM - poza WMP pracuje tylko Battery Monitor - ekran wyłączony przy pomocy funkcji dostępnej w WMP Wykres rozładowywania się baterii dla odtwarzania MP3 Jak widać z powyższych tabel i wykresów, prawie 11 godzin słuchania muzyki (do poziomu 15% stanu ogniw, gdyż w tym momencie WMP przestaje odtwarzać dźwięk) oraz niemal tyle samo bo trochę ponad 9 godzin czytania książki elektronicznej (gdy bateria spadła do poziomu 10%) powinno zadowolić każdego użytkownika. Sprawdzian wydajności pozostałych podzespołów palmtopa przeprowadziliśmy przy pomocy darmowej aplikacji Spb Benchmark. Oto tabela z wynikami oraz kilka wykresów dla bardziej istotnych benchmarków.
Po przeanalizowaniu wyników zebranych w powyższej tabeli można zauważyć, iż iPAQ 4150 jest naprawdę wydajnym palmtopem. Kilka razy jest on na pierwszym miejscu, ale w pozostałych testach nie spada poniżej miejsca trzeciego. Palmtop idealny? O rozmiarach nie będę się zbytnio rozpisywał - po prostu palmtop ten leży w ręce wręcz idealnie, a i kieszeń marynarki czy też nawet kieszeń naszych spodni nie ucierpi zbytnio gdy umieścimy w niej iPAQa 4150. Urządzenie to mimo długich, ponad dwutygodniowych testów zdało egzamin celująco. Zazwyczaj w czasie tak długiego okresu obcowania z PDA wychodzą na jaw jakieś niedociągnięcia programistów, jak i samego sprzętu. W tym przypadku, poza kilkoma usterkami systemu, za które to winę ponosi Microsoft oraz poza zaburzającą stabilność mobilnych okienek aplikacją iPAQ Backup, nie natknąłem się na inne niedogodności. Nawet największe obawy wiązane z baterią, zostały bardzo mile rozwiane. Na iPAQ 4150 pracuje się wygodnie i sprawnie. Windows Mobile 2003 for Pocket PC na procesorach X-Scale PXA255 otrzymuje długo obiecanego "kopa" (poprzednio obcowałem z tymi okienkami tylko na iPAQ 5450 z PXA250), dzięki czemu wzrasta komfort pracy i "syndrom klepsydry" nie jest już taki odczuwalny. Kontroler grafiki zamontowany w tym PDA również należy do najlepszych na rynku. Dzięki temu iPAQa 4150 można spokojnie polecić choćby mobilnym graczom, gdyż dorównuje on niemal swymi osiągami najszybszemu i niedoścignionemu od jakiegoś czasu palmtopowi ASUS MyPal A620 (patrz wykresy). Czy palmtop iPAQ 4150 jest urządzeniem idealnym? Na pewno nie dla każdego. Można choćby wymienić niewygodną lokalizację portu podczerwieni, ale to nie to zdyskwalifikuje go dla wielu osób. Spore grono użytkowników PDA wciąż ceni sobie gniazdo na karty CompactFlash, którego iPAQ 4150 nie posiada. Nic w tym dziwnego gdyż nawet same karty pamięci w tym standardzie są tańsze, a o zróżnicowaniu innych akcesoriów w porównaniu z nikłą dostępnością ich na kartach SDIO także trudno zapomnieć. Jeśli jednak posiadacie w domu sieć bezprzewodową WLAN jak i planujecie korzystać z coraz większej ilości rozmieszczonych na terenie naszego kraju punktów dostępowych Wi-Fi oraz jednocześnie nie planujecie nabywać akcesoriów w standardzie CF, to spokojnie możecie nabyć tego PDA. W większości przypadków, akcesoria - poza gniazdem SD, można także podłączyć do portu komunikacyjnego palmtopa, jak i bezprzewodowo - dzięki modułowi bluetooth. Na koniec zachowałem jeszcze jeden duży minus, jak i jeden duży plus. Otóż gdy palmtop ten wchodził do sprzedaży, jego cena była naprawdę interesująca. Kosztował on niewiele ponad 2.000zł brutto. Po miesiącu okazało się jednak, że była to słabo, a raczej kompletnie nie reklamowana promocja. Po tym okresie cena podskoczyła o ponad 1.000zł zatrzymując się na poziomie 3.143zł brutto. Jak można się było spodziewać zainteresowanie tym PDA oraz jego konkurencyjność znacznie zmalała. Rekompensatą może stać się jednak ów duży plus, którym jest dwuletnia gwarancja jaką Hewlett-Packard wystawia dla tego modelu PDA iPAQ. Oto zebrane plusy i minusy palmtopa iPAQ 4150: Plusy: wydajna bateria moduł bluetooth oraz WLAN wysoka wydajność kontrolera grafiki szybki procesor PXA255 najnowszy system operacyjny PPC 2003 podstawka synchronizacyjna z miejscem do ładowania dodatkowej baterii 2 rysiki w komplecie gniazdko słuchawek mini-jack pokrowiec w komplecie standardowe gniazdo portu komunikacyjnego 2 lata gwarancjiMinusy: port podczerwieni zamontowany na spodzie PDA brak polskiej instrukcji obsługi kompletny brak instrukcji obsługi poza lakonicznym poradnikiem Getting Started (całe 7 stron w języku angielskim oraz kolejne tyle samo stron w kilku innych językach) brak lokalizacji dołączanej w komplecie (do poprzednich iPAQów była ona dołączana) podstawka synchronizacyjna nie ładuje palmtopa z gniazda USB brak czujnika natężenia światła brak standardowego kabla, tylko kabel USB A <-> B brak wyskakującego rysika :) dioda WLAN mruga cały czas jednolitym kolorem, nie zmieniając barwy po zalogowaniu do sieci (jak to było w przypadku iPAQów serii 5000) brak uchwytu na pasek w pokrowcu brak możliwości ustawienia osobnej siły podświetlania ekranu dla pracy na baterii oraz pracy z gniazdka żółć ekranu gdy patrzy się pod kątem brak gniazda na karty CompactFlash |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Zmieniony ( czwartek, 09 wrzesień 2010 18:36 ) | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Aby dodać nowy komentarz należy zalogować się.




Przed końcem roku producenci PDA zarzucili nas szeroką gamą urządzeń pracujących pod kontrolą najnowszej wersji mobilnych okienek Microsoftu. Nie wszystkie z tych palmtopów pojawiły się jeszcze w naszym kraju. Niektóre, jak choćby doskonale zapowiadająca się Toshiba e805, pozostaje nadal poza zasięgiem rąk, jak i często również portfela przeciętnego Polaka. Jednym z urządzeń, które niemal w kilka tygodni po premierze światowej trafiło do polskich dystrybutorów, był najnowszy palmtop firmy Hewlett-Packard, czyli iPAQ 4150. Wzbudził on niemałe zamieszanie na rynku - także i Polskim, a to głównie dzięki szokującej cenie, jak za PDA wyposażonego w podzespoły tej klasy i dodatkowo posiadającego logo HP. Czyżby ten znany producent stworzył urządzenie wręcz idealne? Jaką jakość prezentuje iPAQ 4150? Komu można go polecić? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w dalszej części artykułu.
Pierwsze wrażenie jakie wywarł na mnie ten palmtop było bardzo pozytywne. Po prostu od dłuższego czasu, a dokładniej od momentu, gdy wziąłem do ręki innego PDA HP, o podobnych wymiarach (iPAQ 1940), w końcu dotarło do mnie, że mój dotychczasowy iPAQ 5450, to urządzenie zbyt dużych rozmiarów - inni nazywają je po prostu cegłą. Nie dość, że jest za ciężki by nosić go swobodnie np. w kieszeni marynarki, to nawet w pokrowcu na pasku trudno go nie zauważyć. Dlatego od jakiegoś czasu poszukiwałem urządzenia, które sprostałoby moim oczekiwaniom - głównie chodziło o bluetooth i WLAN pod maską oraz niewielkie gabaryty. iPAQ 4150 na pierwszy rzut oka jest złotym środkiem. Po pierwsze jego obudowa jest prawie identyczna z konstrukcją innych małych PDA HP, a po drugie posiada owe dwa moduły łączności bezprzewodowej na pokładzie. Dlatego też postanowiłem sprawdzić ile wart jest naprawdę ów nowy palmtop Hewlett-Packarda. Zanim wystawię mu jednak ocenę, przyjrzyjmy się bliżej tej konstrukcji.
wydajna bateria
port podczerwieni zamontowany na spodzie PDA
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
RIPPER, czwartek, 11 grudzień 2003 20:30
jeszcze nie przeczytalem ale wyglada smakowicie mam nadzieje ze taki wlasnie jest... (tekst of coz) :D
Dopisano 2003-12-11 18:59:35:
Tak jak myslalem artykul bardzo fajny tesciwy mnie sie podobalo dobra robota Kuba. nie moge nie napisac nic o "-" jak dla mnie to spora czesc to bardzo male - lub wrecz + (jak dla mnie) ale to nie ja pisalem zreszta moge sie nie znac ;) Jeszcze raz gratuluje dobrego tekstu, mam nadzieje ze jestem juz posiadaczem tego wlasnie sprzetu ale to okaze sie niedlugo.
Pozdrawiam
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
bastiann, czwartek, 11 grudzień 2003 22:52
Dobry test!
Nie dawno kupiłem sobie 2215 i jedno co mnie mierzi to niski index grafiki, w porównaniu choćby do 4150 ale za to mam złącze na CF, którego by mi brakowałe w 4150. Widziałem go na żywo w MediaMarkt i musze powiedzieć że jest mały. Szkoda że nie widziałem ekranu. Co do joypad-a to musiał bym sonbie go pomacać. Ten z 2215 jakoś mnie bardzie przekonuje. Przydał by sie test porównawczy WLAN w 4150, 5550 i jakiejś popularnej karty na CF.
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
tomrog, piątek, 12 grudzień 2003 08:11
Pozdrawiam
TOmek
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
RIPPER, piątek, 12 grudzień 2003 11:38
Ale zgadzam sie ze to dobry sprzet
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
Bhaarth, piątek, 12 grudzień 2003 15:42
Jedyne co mnie zmartwilo, to to ze moj 4150 jest DUZO bardziej zolty:(( Wprawdzie korzystam z niego na minimalnym podswietleniu i wtedy nawet jak patrze PROSTO na niego nie widze bialego koloru:( Na maxymalnym podswietleniu jest troszke lepiej ale nie idealnie.
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
Lass, piątek, 12 grudzień 2003 19:16
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
corona, piątek, 12 grudzień 2003 19:35
1. w jaki sposób ustawić ekran jak na powyższych zdjęciach,
2. czy jest mozliwośc włączenia stałej kontroli poziomu naładowania baterii?
3. Jak zaktualizować MSN tak aby działał?
4. Czy ma sens dokupienie polskiej lokalizacji? Co ona właściwie zmieni?
5. Jaką kartę pamięci lepiej dokupić i dlaczego?
Pozdrawiam sebc@wp.pl
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
kanczug, piątek, 12 grudzień 2003 19:47
Ad2. Hmm... ale o co chodzi? Jak ma to byc kontrolowane i po co? By robil sie backup przy niskim stanie baterii? Wystarczy odwiedzic kilka opcji aplikacji iPAQ Backup
Ad3. Wystarczy poszukac ... na naszej stronie glownej jest pole szukaj, nalezy tam wpisac slowo np. messenger - i pierwszy link od gory to jest odpowiedz. Celowo nie podaje linka bo wypada sie nauczyc szukac.
Ad4. Jak co ona zmieni? Zmieni system ... a raczej zmieni jego wyglad, by zamiast jezyka angielskiego wszedzie pojawialy sie polskie komunikaty. Doda tez PL klawiaturke i system rozpoznawania pisma odrecznego obslugujacy PL znaki. Doda tez czasem kilka zwisow urzadzenia i spowolni jego prace :)
Ad5. ??? Z takim pytaniem tutaj... od tego jest FAQ oraz dzial PDAstart. Prosze zapoznac sie najpierw z powyzszymi materialami, a dopiero potem zadawac pytania. Bo to jest juz dosc irytujace gdy kolejna osoba nie czyta dzialow dla poczatukujacych tylko zasypuje wszystkich pytaniami. Polecam takze przejrzenie / przeszukanie naszego forum.
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
corona, sobota, 13 grudzień 2003 02:21
Bardzo dziekuję za cenne informacje. Z poziomem naładowania, to chcę poprostu wiedzieć jak długo jeszcze bedę mógł na nim pracować nim bateria się skończy. (jak w komórce)
Teraz będę czekał na kolejn eartykuły, może o akcesoriach do H4150, GPS, Aparat,
Szkoda że w artykule, ani na stronach producenta nie ma nic o wielkości baterii 1800, czy ipaq ma ten sam wymiar (grubość) czy jest poprostu grubszy.
Pozdrawiam
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
kanczug, sobota, 13 grudzień 2003 04:09
Co do ukladu strony to troche nie rozumiem. Wydaje mi sie ze w gornym menu dobrze widoczne jest pole POMOC.... nic dodac nic ujac.
Natomiast jesli chodzi o baterie to ponownie polecam pole "szukaj" na naszej stronie. Naprawde wiekszosc ciekawych rzeczy zostala juz opisana, dlatego tez czesc z nich nie jest juz ponownie wymieniana.
Wystarczy wpisac np. 4150 i od razu pojawi sie odpowiednia lista tekstow zwiazanych z tym tematem. (podpowiem od razu - piaty link od gory)
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
shark65, sobota, 13 grudzień 2003 00:52
WiFi pracuje bez zastrzezen i przydaje sie np. do wieczornego surfowania po necie w pozycji horyzontalnej - doskonale usypia ,mimo nieduzej mocy urzadzenia zasieg wynosi 50 -100m poza budynkiem.
Bluetooth oprocz bezproblemowej wspolpracy z np. tel.S55 doskonale nadaje sie do Synchronizacji z kompem ,tu zasieg juz znacznie spada i ogranicza sie najwyzej do podanego w spec. dyst. 10m.
Dzieki zalaczonej przejsciowce do zas. przez gn. komunikacyjne ,mozna latwo dolaczyc zewn. zas. podczas podrozy np. z packa 4*AA (tj.4,8 2200mAh ,z zasilacza idzie 5V)
Doskonale odtwarza Divixy i mpg (np.MVP player) oraz bezproblemowo mp3 i ogg'i (pocket music 2,5)
Doskonale wspolpracuje z battery pack 2004 i przydatnym IP Dashboard, do przegladania zdjec wystarczy zalaczony Image Zone.
Doskonale lezy w dloni, do miniaturowego rysika mozna sie przyzwyczaic ,faktycznie gorzej z obsluga klawiszy kciukiem .
Jest jeden moze banalny problem ale nie udalo mi sie go rozwiazac, model ten nie posiada zalaczonego oprogramowania do zdalnego ster. urzadz. tzw. master pilota (ma go m.in.2215). z zadnym dostepnym oprogramowaniem nie dzialalo zdalne sterowanie by IRDA
mimo ze irda w komunikacji z innymi urzadzeniami dzialala bez zastrzerzen ,chocby z activsync. ...Moze ktos z posiadaczy podzieli sie spostrzezeniami na ten temat.Sprawdzalem na 2 nowych 4150 uzywajac programow: Total.Remote.v1.14 - zalecanego przez recenzentow z http://www.bargainpda.com/default.asp?newsID=1703 oraz TVremote 5.5 itd. (prosze o sugestie i spostrzezenia w tej materii)
Tak jak pisal recenzent brakuje wiekszej ilosci ustawien podswietlenia, czytajac w nocy przy minimalnym ustawieniu nalezy to robic ze znacznej odlegosci lub pod katem - bo moze wypalic oczy.
Zdarzylo mi sie rowniez ze przy recznie nie wyl. Wifi i nastepnie wyl. pda w nocy ,ranem zastalem wyladowana baterie ,moze oprocz wl. wifi byl wl. inny program ale pocketa wylaczylem zastajac rano pusta baterie.
To tyle moich deko chaotycznych spostrzezen ,moze komus sie przydadza a moze i ja dostane jakas sugestie w sprawie uzywania pocketa jak pilota.
thx za any info , pozdrawiam maciek
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
przygod, niedziela, 14 grudzień 2003 00:11
http://sklep.gral.pl/podzespoly/index_opis.php?id=3857
Pozdrawiam
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
MaciekP, poniedziałek, 15 grudzień 2003 22:33
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
przygod, wtorek, 16 grudzień 2003 01:35
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
ch@to, poniedziałek, 15 grudzień 2003 19:28
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
przygod, wtorek, 16 grudzień 2003 01:38
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
Lass, niedziela, 21 grudzień 2003 02:31
przynajmniej na razie
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
Lass, poniedziałek, 29 grudzień 2003 03:21
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
MIKOlajf, poniedziałek, 26 styczeń 2004 02:47
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
Sly03, czwartek, 19 sierpień 2004 17:36
Krotkie pytanie do Jakuba Kanczugowskiego (gratuluje artykulu BTW) - uzyte w artykule testy Benchmark'a co do grafiki 4150 w porownaniu z 2215/2210 - mozesz cos wiecej na ich temat napisac, lub skierowac mmnie do zrodla?
Otoz przymierzam sie do zakupu ktoregos z tych dwoch pda, wybor padl na 2210 jako bardziej wszechstronny ze wzgledu na slot CF i niemal takie same parametry, za wyj. braku WLAN-u. W pozostalych czesciach testu Benchmark oba te pda ida w zasadzie leb w leb, jedynie w graphic index 4150 jest ponad 7x!!! lepszy? Czy mozesz to jakos wytlumaczyc lub nakreslic jak Benchmark testuje mozliwosci graficzne pda?
Uzytkownicy 2210 nie zauwazaj jakis problemow z grafika a 7x gorsza ocena powinna z czegos wynikac - trudno uwierzyc, zeby kontroler grafiki w 2210 byl tak zly, czy tez odwracajac sprawe - w 4150 az o tyle lepszy...
Pzdr,
Sly
Re: HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
FalconPDA, piątek, 20 sierpień 2004 10:35
Re: HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
kanczug, wtorek, 24 sierpień 2004 16:07
Wiecej info na temat testow i wiecej wynikow mozesz wygenerowac sobie na witrynie autorow tego benchmarka, czyli Spb Software House.
http://www.spbsoftwarhouse.com
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
Paalantunio, sobota, 25 marzec 2006 17:21
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
arczi, czwartek, 06 kwiecień 2006 11:17
Przy zakupie szukałem urządzenia o nast. parametrach:
- pocket musi być MAKSYMALNIE mały (jest coś mniejszego od h4150??)
- pocket musi mieć maksymalnie dużo różnych technologii bezprzewodowych (brakje coś h4150?)
- pocket musi być w miarę szybki (...no tutaj h4150 oferuje aż za dużo mocy jak na moje skromne wymogi)
- procket musi mieć duże wsparcie w sofcie (h4150 - procek XScale - czyli mocny Intelowski AMR - 90% softu jest włąsnie na tą platformę)
- maksymalnie długo trzymać na bateriach (tutaj h4150 całkiem nieźle wywiązuje się z moich oczekiwań, dodatkowo można dokupić bateię 1800mAh)
Zazanczę iż przesiadałem się z leciwego Casio Cassiopeia E-115 - i właśnie tych wszystkich elementów tam mi brakowało....
TERAZ PO DŁUGICH POSZUKIWANIACH I PRZEGLĄDANIU OPISÓW RÓŻNYCH MODELI PALMPTOPÓW STWIERDZAM IŻ LEPIEJ NIE MOGŁEM WYBRAĆ... W TEJ CHWILI NIE WIDZĘ ZAMIENNIKA DLA TEGO MODELU - MIMO TEGO NAWET ŻE OBECNIE TO JUŻ NAWET ROK 2006 I W OFERCIE JEST DUŻO CIEKAWYCH POCKETÓW CHOCIAŻBY ZE STAJNI FUJITSU-SIEMENS...
Pozdr.
HP iPAQ 4150 pod lupą PDAclub - czyżby idealny PDA?
maniakk, niedziela, 18 czerwiec 2006 01:51