UWAGA!!! Serwis do poprawnej pracy wymaga aktywnej obsługi javascript'u!

 

WM
Android
iPhone
Linux
Symbian
PalmOS
Other
 
Home Recenzje Sprzęt Czarodziejski palmtop przetestowany
Czarodziejski palmtop przetestowany PDF Drukuj Email
Kańczugowski, Jakub sobota, 01 listopad 2014 14:34
ilustracja Korporacja znana jako HTC to wiodący wytwórca komputerów mobilnych klasy PDA, szczególnie tych łączących w sobie funkcjonalność palmtopa i telefonu. Mimo że pierwszy palmtopo-telefon z okienkami Pocket PC to nie ich dzieło, ale to właśnie produkty High Tech Computer Corp. odniosły zdumiewający sukces na rynku. Tym samym HTC stało się czołowym dostawcą palmtopów i palmtopo-telefonów, a także smartphone'ów, dla licznych firm przyklejających następnie własne logo na obudowie. Do tego grona zaliczyć można choćby PDA sprzedawane przez HP, Compaqa, Fujitsu-Siemens oraz wiodących operatorów telefonii komórkowej na całym świecie. Najnowszy palmtopo-telefon HTC, który trafiły już na polski rynek, to urządzenie o kodowej nazwie HTC Wizard. Na świecie występuje on pod przeróżnymi markami. W naszym kraju znany jest głównie jako Qtek 9100 lub Orange SPV M3000, ale przyjęło się go określać również mianem czarodzieja (z ang. Wizard). Na początku mówiło się o nim jako o następcy MDA Compact, ale tak naprawdę to jest to coś więcej niż tylko spadkobierca tego popularnego PDA - szczególnie, że MDA Compact II pojawi się lada dzień. HTC Wizard posiada bardzo interesujące, a zarazem kontrowersyjne parametry techniczne. Pod jego maską jest bowiem moduł Bluetooth oraz WLAN, aparat cyfrowy, klawiatura, ale przy tym mało wydajny procesor oraz mało popularne gniazdo na karty pamięci. Nie zabrakło również najnowszych okienek Microsoftu, czyli Windows Mobile 5.0 for Pocket PC. Czy całość godna jest uwagi? Dowiecie się o tym po lekturze naszego testu Qteka 9100.
ilustracja


Zawartość pudełka


W oryginalnym pudełku poza samym palmtopem, znajdziemy bogatą instrukcję obsługi w języku angielskim, pisemko quick start guide, kartę gwarancyjną, dwie płyty CD z oprogramowaniem, stereofoniczny zestaw słuchawkowy z pilotem, ładowarkę, kabel synchronizacyjny, etui ochronne oraz zapasowy rysik.

ilustracja


Rzut okiem na czarodzieja


Na pierwszy rzut oka urządzenie to wygląda jak klasyczny palmtopo-telefon. Jednak pozory mogą mylić. Jest to bowiem jedyny w swoim rodzaju PDA z systemem Pocket PC, wyposażony w zintegrowaną klawiaturę, która nie wysuwa się z dołu, ale ze ściany bocznej. Obudowa Qteka 9100 wykonana jest z wysokiej klasy plastiku, o metalicznym i miejscami szarym kolorze. Przyciski widoczne na obudowie gładko przechodzą w jej powierzchnię i doskonale się z nią komponują. Całość sprawia wrażenie solidnej i dobrze przemyślanej konstrukcji. Wszystkie elementy trzymają się dobrze na swych miejscach, a plastik nie trzeszczy i nie ugina się pod uciskiem.


Kliknij by zobaczyć powiększenie


Na przednim panelu powyżej ekranu zlokalizowano stały element, czyli głośnik - umiejscowiony w niewielkim podłużnym zagłębieniu obudowy. Po bokach głośnika znajdują się dwie diody informujące o pracy modułów bezprzewodowych, systemowych powiadomieniach oraz ładowaniu. Nad samą krawędzią ekranu są jeszcze dwa podłużne przyciski, przypisane standardowo do włączania aplikacji Messaging (SMSy, MMSy, poczta) - ten po lewej, oraz Internet Explorera - po prawej. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by dowolnie przemapować ich funkcje. Największą część przedniego panelu zajmuje oczywiście 2.8" ekran o standardowej pocketowej rozdzielczości 320x240 punktów, wyświetlający 65 tysięcy kolorów. Pod dolnym brzegiem wyświetlacza znajdują się przyciski przypominające te umieszczone po jego przeciwnej stronie. Tutaj jednak nie spełniają one ściśle określonej roli. Ich funkcje zmieniają się w zależności od uruchomionych aktualnie programów. Powiązane są one z klawiszami wyświetlanymi na ekranie, bezpośrednio przy dolnym brzegu wyświetlacza. Klawisze te to swoista nowość - wprowadzone zostały dopiero w systemie Windows Mobile 5.0 for Pocket PC i noszą nazwę SoftKey 1 i SoftKey 2. Największe widoczne z przodu PDA to to czerwona i zielona słuchawka, umieszczone po obu stronach joypada, wyposażonego w samodzielny klawisz centralny.

Qtek 9100 posiada znacznie więcej klawiszy, ale nie są one widoczne z przodu, gdyż okupują boczne ścianki PDA. Po prawej stronie na górze mamy klawisz głosowego wybierania oraz na samym dole przycisk aktywujący aparat cyfrowy. Natomiast po przeciwnej stronie klawisz menadżera modułów bezprzewodowych, który dodatkowo po przytrzymaniu wycisza głośniki palmtopa, a także niewielki suwak kontroli głośności.

ilustracja


Celowo użyłem liczby mnogiej słowa "głośnik", gdyż poza małym głośnikiem przeznaczonym do prowadzenia rozmów telefonicznych, Qtek 9100 posiada również zlokalizowane na bocznych ściankach stereofoniczne głośniki dodatkowe. To za ich pośrednictwem telefon powiadamia nas o nadchodzących połączeniach lub SMSach. Używane są one również w grach, przy słuchaniu muzyki, w czasie nawigacji satelitarnej oraz gdy przełączymy aparat w tryb głośnomówiący. Ponadto na prawym boku PDA dostrzec można jeszcze port podczerwieni oraz otwór resetowania PDA.

ilustracja


Do opisania pozostały wciąż trzy zewnętrzne ściany - górna, dolna oraz tylna. Z tyłu ponad połowę powierzchni okupuje pokrywa baterii. Powyżej niej znajduje się obiektyw aparatu cyfrowego, dioda lampy błyskowej, małe lusterko oraz umieszczone za zaślepką gniazdo anteny zewnętrznej. Cała tylna powierzchnia jest lekko chropowata, co sprawia wrażenie pewniejszego uchwytu PDA, choć wydaje mi się, że nie wiele w tej kwestii pomaga.

ilustracja


Górna ścianka gości gniazdo na karty miniSD oraz przycisk włączania PDA, a na dolnej mamy centralnie gniazdo miniUSB przeznaczone do ładowania i synchronizacji, a także 2.5mm gniazdo słuchawek oraz otwór mikrofonu. Jest też i przełącznik (suwak) odblokowujący pokrywę baterii. Pewnie wielu z Was zmartwi się, gdy okaże się że rysik zlokalizowany jest w niestandardowym miejscu, a mianowicie w przejściu prawej ścianki bocznej w powierzchnię dolną i tylną. Na tym obłym fragmencie obudowy widać małą plastikową główkę rysika - wyciąga się go w dół. Symetrycznie, po drugiej stronie umieszczono otwór do przełożenia smyczy.

ilustracja ilustracja


Zazwyczaj w tym momencie kończę opis wyglądu zewnętrznego i przechodzę do kolejnego etapu. Jednak nie tym razem. Wciąż pozostał bowiem najciekawszy element, a mianowicie ukryta wewnątrz obudowy klawiatura. Podział palmtopa na dwie części wyznacza wyraźnie widoczna na bocznych zdjęciach szpara. Wystarczy chwycić palmtopa poziomo i popchnąć część zawierającą ekran do góry, by obudowa rozsunęła się ukazując zintegrowaną klawiaturę QWERTY. Na początku wyczuwa się delikatny, ale wystarczający opór, po czym całość przesuwa się już lekko, by w ostatnim etapie również postawić podobną przeszkodę. Po jej pokonaniu całość blokuje się w rozsuniętej pozycji. Blokada zarówno w pozycji otwartej jak i zamkniętej sprawia wrażenie solidnej i być może nie wyrobi się zbyt szybko, doprowadzając do samoczynnego rozjeżdżania się obudowy. Oczywiście to nie koniec tematu klawiatury. Ten element zasługuje bowiem na znacznie dłuższy opis i zajmę się nim w dalszej części artykułu.

ilustracja


ilustracja


ilustracja


Porówanie gabarytów


Przy wszystkich swoich podzespołach Qtek 9100 jest wciąż niewielkim urządzeniem. Jak widać na poniższych fotografiach, jest on nie wiele większy od najmniejszego palmtopo-telefonu z okienkami Pocket PC dostępnego w Europie - a mianowicie MDA Compact. Różnica szczególnie zauważalna jest na grubości urządzenia, pozostałe wymiary są zbliżone.

ilustracja

Po lewej HTC Wizard, po prawej Magician


ilustracja ilustracja

Na górze HTC Magician, poniżej Wizard


Oto liczbowo przedstawione porównanie tych PDA:


Wymiary i Waga
Qtek 9100 ][ 109 mm x 58 mm x 23.7 mm ][ 160g
MDA Compact ][ 108 mm x 58 mm x 18 mm ][ 150g



A pod maską...


Jak już wspomniałem na wstępie, urządzenie to posiada raczej kontrowersyjne parametry techniczne. Wskazują one na to, że ów PDA nie sprawdzi się we wszystkich potencjalnych zastosowaniach. Ową kulą u nogi Qteka 9100 jest bowiem procesor Texas Instruments OMAP 850, taktowany zegarem 195MHz, co może faktycznie na pierwszy rzut oka skutecznie odstraszyć potencjalnych nabywców. Pozostałe parametry są już całkiem na poziomie. Jest bowiem wbudowany moduł Bluetooth, który teoretycznie zgodny jest sprzętowo ze standardem 2.0. Jeśli faktycznie jest to prawda (brak oficjalnego potwierdzenia tej informacji ze strony producenta) to byłby to pierwszy Pocket PC dysponujący tak nowoczesnym standardem sinozębej komunikacji. Jest również zintegrowany moduł WiFi pracujący w standardzie 802.11b. Choć z nieoficjalny informacji również wynika, że zgodny jest on ze standardem 802.11g - co byłoby kolejnym ewenementem. Oczywiście jest jeszcze moduł telefonii komórkowej obsługują cztery zakresy GSM. Ponadto poza pakietową transmisją danych w standardzie GPRS, urządzenie to zgodne jest ze standardem 2.5G, znanym pod nazwą EDGE.

Pracę Qteka 9100 kontrolują najnowsze okienka czyli system Windows Mobile 5.0 for Pocket PC. Tym samym urządzenie to korzysta z nowej polityki zarządzania pamięcią. W dużym skrócie RAM nie jest juz dynamicznie dzielony na "Programs" (pamięć operacyjna) i "Storage" (pamięć dyskowa). Cały obszar pamięci Random Access Memory jest tylko i wyłącznie pamięcią operacyjna, czyli nie instalujemy już tam programów. Wszystkie pliki, ustawienia i rejestr systemowy znajduje się w pamięci ROM - zaraz obok mobilnych okienek. RAMu jest 64MB z czego po twardym resecie, do dyspozycji użytkownika pozostaje 33.35MB. Te brakujące megabajty zabierają standardowo uruchamiane wraz ze startem systemu składniki mobilnych okienek. Natomiast 44.01 MB wolnej po twardym resecie pamieci ROM, to miejsce przeznaczone do instalowania programów. Jestem trochę zaskoczony, że zostaje zaledwie 44MB z kości o pojemności 128MB. Faktycznie nowe okienka muszą sporo "ważyć". Oczywiście programy wrzucać można również na kartę pamięci. Zastosowano tutaj w miarę nowy standard gniazda na karty rozszerzeń, a mianowicie miniSD. Zmusi to potencjalnych nabywców do wymiany posiadanych w starych PDA kart na ich mniejsze odpowiedniki. W urządzeniu testowałem kartę miniSD 512MB firmy Kingston, która nie sprawiała żadnych problemów. W komplecie z większością zakupionych kart otrzymujemy również adapter, pozwalający umieścić ją w zwykłym gnieździe SD/MMC.

ilustracja


Ekran jest doskonałej jakości, zapewniający dobry kąt widzenia i doskonale odwzorowujący barwy. W każdym bądź razie wypada on znacznie lepiej od ekranu MDA Compact, szczególnie w świetle dziennym - np. w czasie korzystania z nawigacji satelitarnej w samochodzie. Niestety czegoś musiało zabraknąć, a mianowicie pełnej swobody regulacji natężenia podświetlania ekranu. Potencjometr w menu Settings oferuje bowiem jedynie czterostopniową skalę regulacji. Najniższy stopień jest na tyle jasny, że np. zwiedzanie stron internetowych w całkowitej ciemności szybko skończy się zmęczeniem wzroku. Ostatni stopień jest wystarczająco jasny, a podświetlanie równomierne na całej powierzchni ekranu.

Livin on the EDGE...


"Żyjąc na krawędzi" można poznać smak szybkiego mobilnego Internetu. Oczywiście nie cały obszar naszego kraju pokryty jest zasięgiem nadajników operatorów telefonii komórkowej, które posiadają obsługę standardu EDGE. Jednak w większych aglomeracjach posiadacze urządzeń zgodnych z 2.5G już od dawna mogą cieszyć się niemal dwukrotnie szybszym transferem danych w porównaniu ze zwykłym GPRSem. Korzystając z karty Ery w Katowicach i w Sosnowcu, średnie transfery jakie udało mi się osiągnąć były na poziomie 60kbps. Jednak dosyć często - szczególnie poza godzinami szczytu i nie w samym centrum miasta, a na obrzeżach, udawało mi się pobierać dane z szybkością maksymalnie 136kbps. Po przełożeniu karty do MDA Compact dokładnie w tym samym miejscu i niemal w tym samym czasie szybkość połączenia w standardzie GPRS nie przekraczała raczej 50kbps. EDGE to może nie jest UMTS, ale obecnie znacznie bardziej opłaca się nabyć urządzenie 2.5G, gdyż w naszym kraju infrastruktura sieci trzeciej generacji jest jeszcze szczątkowa i np. posiadacze MDA IV nie będą mogli wykorzystać potencjału wbudowanego modułu 3G - zostanie im tylko GPRS.

Bluetooth na Microsoftowym poziomie


Jak już wspomniałem z niepotwierdzonych informacji wynika, że HTC Wizard to pierwszy palmtop, który wyposażony jest w moduł Bluetooth zgodny ze standardem 2.0. Obecnie nie ma jak tego sprawdzić, gdyż oprogramowanie do kontroli pracy komunikacji Bluetooth znacznie upośledza potencjalne możliwości Qteka 9100. Zamiast kultowego już niemal BT Managera korporacji Widcomm/Broadcomm, producent PDA zastosował tutaj Microsoft Bluetooth Stack, który praktycznie zatrzymał się w rozwoju na etapie MDA II. Jego prostacki interfejs i równie "rozbudowane" możliwości sprawiają, że na Qtek 9100 nie ma mowy o podłączeniu np. do sieci za pomocą profilu BT Network Access lub komunikacji ze stereofonicznymi słuchawkami Bluetooth. Zwykłe monofoniczne zestawy słuchawkowe lub głośnomówiące powinny w większości jednak działać bez problemu. Przykładowo słuchawka Motorola HS801, którą sparowałem z Qtek 9100 funkcjonowała poprawnie. Można było odbierać nadchodzące połączenia, a nawet wybierać numery głosowo. Wcześniej należało jednak skonfigurować odpowiednie opcje aplikacji Voice Dial i po wciśnięciu klawisza na słuchawce wypowiedzieć nagraną wcześniej komendę.

Pojawiło się jednak światełko w tunelu - Microsoft ogłosił niedawno, że wraz z obsługą Push e-mail udostępniony zostanie nowy BT Manager, który pozwoli na komunikację z sinozębymi słuchawkami stereofonicznymi, za pośrednictwem profilu A2DP. Więcej informacji na temat takich słuchawek oraz standardu Advanced Audio Distribution Profile znajdziecie w innym artykule opublikowanym na PDAclub.pl. Update do okienek WM 5.0 for Pocket PC, o kryptonimie AKU2 pojawić się ma w pierwszym kwartale 2006 roku. Miejmy nadzieję, że wśród zmian jakie zajdą w aplikacji BT Managera znajdzie się obsługa także innych brakujących profili Bluetooth.

ilustracja


Wireless LAN bez niespodzianek


Poza komunikacją krótkiego zasięgu, czyli wspomnianym Bluetoothem, czarodziej dysponuje również zintegrowanym modułem WiFi pracującym w standardzie 802.11b. Dzięki niemu poza szybką komunikacją EDGE użytkownik może podłączyć się do sieci komputerowej, a tym samym do Internetu za pośrednictwem hotspotów, które jak grzyby po deszczu pojawiają się w różnych zakątkach naszego kraju. Nie spotkałem się z żadnymi problemami w użytkowaniu tego rodzaju połączenia. Osoby uprawiające wardriving muszę jednak zmartwić, gdyż obecnie nie każdy program do wyszukiwania skanowania sieci WLAN uruchomi się na tym PDA. WiFiGraph nie chodzi, to samo MiniStumbler, ale za to WiFiFofum odpalił się bez problemu. Przy wymienianiu parametrów technicznych tego PDA wspomniałem o istnieniu szansy na zgodność Qteka ze standardem 801.11g. Otóż choć w oficjalnych parametrach nie ma o tym ani słowa, to użytkownicy i-Mate K-JAM (HTC Wizard z innym logo na obudowie) zdołali połączyć się z punktem dostępowym WiFi pracującym w standardzie "Only G". Na Qtek 9100 nie jest to obecnie możliwe, ale prawdopodobnie jest to tylko kwestia oprogramowania lub wręcz jakiegoś klucza systemowego rejestru. Istnieje zatem szansa, że będzie można z niego wykrzesać nieco więcej mocy.

Cyfrak ... rewelacja?


Niestety nie tym razem. Choć przyznam szczerze, że nie mogę się już doczekać chwili, w której po raz pierwszy użyję takiego słowa jak "rewelacja", przy opisie aparatu cyfrowego montowanego w PDA. Fotki wykonywane przy pomocy wbudowanego w Qteka 9100 aparatu cyfrowego, o matrycy 1.3Mpix (1280x1024), nie różnią się zbytnio od klatek przechwytywanych przez aparaty montowane w innych PDA. No może są one minimalnie bardziej ostre, ale nadal optyka jest po prostu fatalna. Matryca matrycą, ale jeśli nie zmienią się "szkła" to nawet 2 lub więcej Mpix, będzie tylko zbędnym gadżetem. Aplikacja do kontroli pracy aparatu powinna być dobrze znana posiadaczom większości palmtopo-telefonów i innych PDA, które opuściły fabryki korporacji High Tech Computer. Nie oferuje ona praktycznie nic ponad to co jego poprzednie edycje - poza tym, że zdjęcia mogą być automatycznie interpolowane do rozdzielczości 1600x1280. Aparat wyposażony jest dodatkowo w diodę, pełniący rolę lampy błyskowej.

Oto kilka przykładowych fotek wykonanych przy pomocy tego aparatu (większa wersja fotek otwiera się po ich kliknięciu).

ilustracja ilustracja ilustracja

ilustracja ilustracja ilustracja


Stereo z palmtopa


HTC Wizard to jeden z niewielu palmtopów z systemem Pocket PC, który wyposażony jest we wbudowane stereofoniczne głośniki. Są one umieszczone na bocznych ściankach urządzenia. Grają one głośno i nawet czysto - tyle można o nich powiedzieć z czystym sumieniem. Efektu stereo moim zdaniem nie da się specjalnie wyczuć. Jakość układu dźwiękowego PDA można poznać dopiero po podłączeniu słuchawek. W tym przypadku zastosowano niestety 2.5mm gniazdko, co zmusza większość osób do zakupu przejściówek lub nabycia nowych słuchawek - jeśli te dołączane w komplecie nie zachwycą nas oferowanym pasmem przenoszenia. Muszę przyznać, że jakość dźwięku jaką generuje Qtek 9100 jest doskonała. Brak szumów, tony niskie i wysokie są dobrze słyszalne, a i sam dźwięk na maksymalnych ustawieniach potencjometrów jest tak głośny, że po chwili uszy zaczynają nas boleć. Niestety w standardzie brak jest opcji regulacji barwy dźwięku.

Klawiatura jakich mało


Klawiatura to bezsprzecznie najciekawszy element tego urządzenia. Oczywiście zestaw klawiszy w układzie QWERTY nie jest w pocketach niczym nowym. Już od jakiegoś bowiem czasu można kupić kilka takich PDA z wbudowanymi klawiaturami kciukowymi, a także liczne klawiatury dołączane - kciukowe lub pełnowymiarowe. Jednak większość z takich klawiaturowych pocketów nie była zbyt wygodna w obsłudze, gdyż ich klawisze były albo bardzo małe albo umieszczone zbyt blisko siebie - często jedno i drugie. Nie muszę chyba wyjaśniać jak szybko taki produkt może zirytować, gdy w czasie wprowadzania danych wciska się poza docelową literą również sąsiednie znaki. Qtek 9100 jest pod tym kątem całkowicie odmiennym urządzeniem. Jego klawiatura jest bowiem zorientowana wzdłuż najdłuższego boku PDA, dzięki czemu producent zyskał znacznie więcej miejsca na umiejscowienie klawiszy. Całe szczęście nie poszedł on na ilość i nie upchał tam pełnej miniatury pecetowej klawiatury, ale ograniczył się jedynie do najbardziej istotnych klawiszy. Efekt jest taki, że zarówno powierzchnia klawiszy jest spora oraz odstępy między nimi są rozsądne.

ilustracja


Po wysunięciu klawiatury zaraz pod ekranem widzimy dwa klawisze funkcyjne - są to powielone przyciski SoftKey 1 i 2, bardzo użyteczne do obsługi PDA w czasie korzystania z klawiatury. Niezbyt wygodne jest wtedy sięganie po rysik, gdyż po dotknięciu ekranu, gdy chcemy wrócić do pisania, trzeba go ponownie składać i dokować w schowku. Raz czy dwa razy można to zrobić, ale chyba rozumiecie, że nie jest to zbyt wygodne. Poniżej mamy już właściwe klawisze klawiatury, ułożone w czterech rzędach. W pierwszym są litery oraz cyfry - które to wywołuje się przez wciśnięcie niebieskiego klawisza funkcyjnego. Gdy chcemy np. cały czas pisać tylko cyfry to wciska się go dwukrotnie - aktywuję się wtedy coś na wzór CapsLocka. Ponowne podwójne wciśniecie wyłącza tą funkcję. Tak samo włącza się na stałe Shift, by pisać dużymi literami. Warto również dodać, że gdy chcemy wprowadzić jakiś pojedynczy drugorzędny znak - np. wspomnianą już cyfrę, to nie musimy trzymać tego klawisza wciśniętego i w tym samym momencie wciskać inny klawisz. Byłoby to mało wygodne szczególnie, że pisze się po takiej klawiaturze jedynie kciukami. Lewy kciuk spoczywałby wtedy na klawiszu funkcyjnym, a prawy musiałby np. sięgnąć do litery Q (by wstukać cyfrę 1). Tymczasem klawisz wystarczy wcisnąć raz i puścić - zachowuje się on tak jakby był cały czas wciśnięty, po czym sam się zwalnia - po dotknięciu innego klawisza. Poza zwykłymi znakami, niebieskim klawiszem funkcyjnym i Shiftem jest jeszcze TAB, kursory i klawisz "OK" oraz "Windows" (na ich temat przeczytacie więcej w dalszej części tekstu).

Powiem szczerze, że zakochałem się w tej klawiaturze. Jest najlepszą klawiaturą montowaną w Pocket PC, z jaką miałem przyjemność obcować. Klawisze naciska się bardzo wygodnie i dają wyraźne odczucie wciśnięcia - również dźwiękowe (klik plastiku, a nie sygnał z głośnika PDA). Moja fascynacja tym sposobem wprowadzania znaków jest aż "niezdrowa". Doszło bowiem do tego, że o gdzieś o 300% wzrosła ilość wysyłanych przeze mnie SMSów. Po prostu aż chce się pisać na czymś takim.

ilustracja


Na początku miałem spore obawy, czy przyzwyczaję się do tej formy wprowadzania znaków do PDA. A szkoda byłoby kupić palmtopa z klawiaturą i jej nie wykorzystywać. Tymczasem dosłownie po kilku godzinach treningu potrafię już pisać praktycznie tak samo szybko jak rysikiem po klawiaturze ekranowej (a z tym nie miałem nigdy problemu - aż "drzazgi" lecą ze stylusa). Ponadto nie wiele brakuje bym mógł pisać na niej bezwzrokowo. Obecnie wciąż zerkam na znaki, sprawdzając czy trafiam w dobry klawisz, ale myślę że jeszcze kilkadziesiąt SMSów i dojdę do perfekcji.

Niestety na klawiaturze brak jest przycisku CTRL oraz ALT. Tym samym nie można korzystać ze standardowych skrótów typu kopiuj (CTRL + C), czy wklej (CTRL + V). Natomiast brak ALTa znacznie utrudnia wprowadzanie polskich znaków. Standardowo w ogóle nie ma takiej opcji. Oczywiście możemy poświęcić jeden z klawiszy funkcyjnych i zamienić go po części w ALTa. Można bowiem przemapować standardowy układ znaków przy pomocy dodatkowych aplikacji takich jak AekMap. W ten sposób niebieski przycisk funkcyjny można skonfigurować w ten sposób, by po jego wciśnięciu i następnie wprowadzeniu litery "a" na ekranie pojawiał się znak "ą". Niestety wiąże się to z jednoczesną rezygnacją z funkcji oferowanych przez kombinację "niebieski klawisz" + "a", czyli wstukiwania znaku tyldy (~). Oto pełna lista liter oraz drugorzędnych funkcji, których nie będzie można wtedy wprowadzać:
- ą -> ~
- ę -> 3
- ć -> _
- ó -> 9
- ń -> *
- ł -> )
- ś -> !
- ż -> '
- ź -> -

Oczywiście istnieje możliwość przemapowania tych straconych znaków na inne klawisze, zastępując te symbole, z których nie korzystamy zbyt często (a jest ich tutaj sporo). Tak czy siak jakieś znaki się straci. Zamiast niebieskiego klawisza funkcyjnego przemapować można jakiś inny przycisk - np. TAB lub klawisz sprzętowy aktywujący wybieranie głosowe (znajdujący się akurat pod palcem wskazującym lewej ręki, gdy trzymamy PDA z otworzoną klawiaturą). Niestety te klawisze nie działają na zasadzie wciśnij i puść - trzeba je cały czas trzymać i jednocześnie wciskać inny znak. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się być możliwość stworzenia dwóch układów klawiszy - jednego zwykłego, a drugiego z polskimi znakami i przełączać je innym klawiszem. Do tego celu doskonale nadałby się wspomniany klawisz wybierania głosowego. W tym przypadku trzeba jednak pamiętać, że po wprowadzeniu polskiego znaku, trzeba by ponownie wcisnąć przycisk zmiany layoutu, by powrócić do standardowego układu znaków. Niestety opcja ta nie za bardzo sprawdza się w przypadku Wizarda. Otóż gdy choć raz zmienimy layout to przestają wtedy działać klawisze funkcyjne SoftKey 1 i 2 oraz słuchawki. Być może jest to wina tego, że AekMap nie jest jeszcze zgodny z Windows Mobile 5.0 for Pocket PC, a może to ja popełniłem gdzieś błąd, przy tworzeniu polskiego układu znaków dla Qtek 9100. Próbowałem na sztywno mapować te klawisze do swych funkcji, próbowałem też w ogóle nie wymieniać ich w pliku konfiguracyjnym - bez pozytywnych rezultatów.

Polski layout, który udało mi się przygotować pozwala uzyskiwać ogonki przy pomocy kombinacji niebieski klawisz + odpowiednia litera. Zależało mi na tym by jakoś rozwiązać problem utraconych cyfr z górnego rzędu, gdyż wiadomo, że mogą być one kiedyś przydatne. Dlatego też poświęciłem drugorzędne znaki znajdujące się w drugiej linii klawiszy i tam przemapowałem cyfry. Oznacza to np. że cyfra 3 znajduje się na literze D, natomiast 9 na L. Plik layout'u muszę jeszcze nieco dopracować. Postaram się opublikować go w naszym dziale Download najpóźniej jutro.

Klawiatura Qteka 9100 jest oczywiście podświetlana, co pozwala na wprowadzanie znaków nawet w całkowitej ciemności. Niebieskie diody zapalają się zaraz po wciśnięciu dowolnego znaku i gasną w sekundę po jego użyciu. Brakuje mi jednak opcji, która pozwoliłaby wyłączyć podświetlanie, gdy pracujemy z PDA w warunkach dobrego oświetlenia. Wtedy bowiem świecące się literki są nieco mniej czytelne. Podświetlanie znaków nie jest również idealnie równomierne. Niektóre znaki na klawiszach są słabiej doświetlone - szczególnie te drugorzędne, wywoływane z niebieskim klawiszem funkcyjnym. Na poniższym zdjęciu nie widać tego aż tak bardzo.

ilustracja


ilustracja


Po rozsunięciu klawiatury ekran palmtopa zmienia automatycznie orientację z pionowego na poziomy. Odpowiada za to magnetyczny przełącznik wbudowany w ruchome części obudowy palmtopa. Rotacja ta odbywa się niemal natychmiastowo.

Czy to burczy mi w brzuchu?


Nie... to tylko czarodziej powiadamia mnie o nadchodzącym połączeniu. Alarm wibracyjny zamontowany pod maską Qtek 9100 jest bowiem bardzo delikatny i jednocześnie cichy. Druga z tych cech jest oczywiście bardzo mile widziana, jednak amplituda drgań wibry jest czasem zbyt mała. Zdarzało się, że połączenia telefoniczne prawie przechodziły mi "koło nosa", gdy wyciszony palmtop wisiał sobie w oryginalnym etui na pasku. Szczególnie w czasie spaceru wibracje są słabo wyczuwalne. Natomiast gdy siedziałem np. fotelu to kilka razy złapałem się na tym, że sygnał nadejścia połączenia wziąłem za normalną reakcję jelit na odstawienie na jakiś czas pożywienia. Jednak gdy to burczenie się przedłużało i nie przemieszczało, to już wiedziałem, że to nie mój brzuch, a raczej telefon głodny jest kontaktu z użytkownikiem. Posiadacze iPAQów serii h6340 zrozumieją o czym mówię, gdyż ich urządzenie jest równie słabo-silne w tej kwestii.

ilustracja


Harry Potter byłby dumny...


Różdżka czarodzieja potocznie zwana rysikiem lub stylusem chowana jest jak już wiecie od dołu. Jest to rzadko stosowane rozwiązanie, znane m.in. z ostatnich palmtopów produkcji ASUSa. Wiecie gdzie przesiaduje rysik, ale zapewne nie wiecie, że jest on teleskopowy. Pierwsze moje spotkanie z tego typu stylusem datuje na 2002 rok, kiedy to w moje ręce trafił Fujitsu-Siemens Pocket LOOX 600. Jeśli dobrze pamiętam to rysik LOOXa chodził lżej niż ten z Wizarda. Po wydłużeniu można wygodnie z niego korzystać, czego nie można o nim powiedzieć w pozycji złożonej. Jest on wtedy zbyt krótki, by dłuższe nim machanie określić komfortowym. Schowek na rysik mocno go trzyma i nie ma obawy, że pewnego dnia nasza różdżka w bliżej niewyjaśniony, by nie rzec magiczny sposób opuści palmtopa. Nawet jeśli w jakimś cudem zapodziejemy stylusa, to producent dostarczył drugą jego sztukę w komplecie. Całe szczęście rysika nie musimy rozkręcać by wykonać np. miękki reset urządzenia - doskonale nadaje się do tego jego ostry koniec. Szkoda tylko że nikt już nie robi wyskakujących rysików, jak te ze starych iPAQów. Wciskało się je, a one lekko odskakiwały i można je było wyciągnąć. Taki mechanizm miał swoje dobre i złe strony - czasem zaczep się urywał, czasem się luzował, a czasem rysik sam się odblokowywał i ginął. Jednak bardzo mile wspominam ten sposób wyciągania stylusa.

ilustracja


Oprogramowanie


Nowe okienka wnoszą wiele udogodnień i nowych funkcji. Po pierwsze WM 5.0 for Pocket PC zrywa z problemem utraty danych w wyniku twardego resetu - tutaj nigdy nie znajdziemy pocketa w trybie "tabula raza" po przypadkowym i niekontrolowanym rozładowaniu ogniwa zasilającego. Skoro wszystkie dane trzymane są w pamięci ROM, to najwyżej dokumenty z którymi obecnie pracowaliśmy, a dokładnie nie zapisane zmiany, zostaną utracone. Jest też jednoręczna nawigacji - patrz niżej. Dzięki nowym okienkom synchronizacja plików jest szybsza, w dokumentach nie gubione są polskie literki, a książka adresowa pozwala personalizować powiadomienia o nadchodzących połączeniach, wybierając różne dzwonki i różne zdjęcia - dla każdego z kontaktów z osobna. Jest też nowy Word, Excel a nawet przeglądarka dokumentów PowerPointa. WM 5.0 dodaje również specjalną wtyczkę do ekranu Today, która pozwala blokować ekran i wszystkie klawisze sprzętowe, a tym samym uzyskujemy pewność że nasze urządzenie nie zadzwoni nigdzie samo. Po szczegółowy opis wszystkich zmian w nowych okienkach, które sprawiają, że Qtek 9100 jest bardziej funkcjonalnym urządzeniem od swych poprzedników, odsyłam Was do artykułu na temat Windows Mobile 5.0 for Pocket PC, który zamieściliśmy kilka dni temu na PDAclub.pl

ilustracja ilustracja

Zrzuty z nowej książki adresowej WM 5.0


Wspomnę tylko, że Qtek 9100 nie posiada w menu Settings aplikacji do kontroli pracy odbiorników nawigacji satelitarnej, która to miała być podstawowym składnikiem nowych okienek. W ten sposób użytkownik traci możliwość jednoczesnego korzystania z kilku aplikacji odczytujących dane z jednego odbiornika GPS. Oczywiście nie każdy potrzebuje coś takiego, powiem nawet że dla większości użytkowników jest to całkowicie zbędny gadżet.

Z dodatkowego oprogramowania, które dodane zostało przez producenta PDA wymienić można następujące tytuły:
- ClearVue PDF - czytnik dokumentów w formacie Adobe Acrobat, czyli PDFów

ilustracja


- MIDlet Manager - aplikacja do instalowania i uruchamiania programów napisanych w Javie

ilustracja


- Comm Manager - narzędzie do zarządzania modułami bezprzewodowymi (wł/wył oraz skrót do ustawień) pozwalające dodatkowo wyciszyć PDA lub wejść do ustawień ActiveSynca. Program ten uruchamiany jest przez przycisk sprzętowy, którego przytrzymanie automatycznie wycisza głośnik PDA

ilustracja


- Modem Link - narzędzie pozwalające zamienić PDA w modem GSM/GPRS/EDGE dla PC, gdzie połączenie nawiązuje się przez podczerwień lub kabel USB

ilustracja


- Voice Speed Dial - aplikacja do głosowego wybierania numerów telefonicznych oraz głosowego uruchamiania programów. Wcześniej musimy nagrać profile głosowe dla każdej z pozycji, jaką chcemy później uruchamiać

ilustracja

ilustracja ilustracja


- ZIP - mały programik autorstwa HTC, do zarządzania archiwami ZIP

ilustracja


- ikonki na ekranie Today - na dolnym pasku widoczne są trzy ikonki, z czego dwie pierwsze (licząc od prawej) są standardowo dostępne w systemie. Pierwsza informuje o stanie naładowania baterii, a druga o aktywności modułów bezprzewodowych. Po ich kliknięciu otwiera się odpowiednio menu Settings -> Power oraz Comm Manager. Wspomniane ikonki widoczne są na poniższym zrzucie ekranu z wtyczki Spb GPRS Monitora.

Ponadto na drugiej płycie CD jest tak zwany AppSuite. Zazwyczaj jest zestaw aplikacji dodatkowych, które można w razie potrzeby doinstalować. W tym przypadku jedyne co tam znajdziemy to plik o objętości nieco ponad 1MB, w którym znajduje się tylko jeden program - Spb GPRS Monitor w wersji 2.3.0 Build 646. Dzięki tej aplikacji można zliczać pakiety GPRS, a tym samym kontrolować swoje wydatki na mobilny dostęp do Internetu.

ilustracja ilustracja

Plugin Spb GPRS Monitora oraz widok samej aplikacji


Jednoręczna nawigacja


Windows Mobile 5.0 for Pocket PC wprowadza tak zwany system jednoręcznej nawigacji, czyli obsługi palmtopa bez potrzeby wyciągania rysika. Niektórzy z Was, którzy czytali mój niedawny artykuł na temat nowych okienek wiedzą już o co chodzi. Dla pozostałych wspomnę, iż służy do tego zespół klawiszy sprzętowych, gdzie główne skrzypce grają cztery przyciski - SoftKey 1 oraz 2, a także OK i Windows. Pierwsze dwa odpowiadają za aktywacje funkcji widocznych na dolnym pasku ekranu (zależnych od aktualnie uruchomionego programu), a pozostałe za rozwijanie Menu Start i klikanie w krzyżyk/OK w prawym górnym rogu ekranu. Niestety na przednim panelu Qteka 9100 znajdują się jedynie dwa pierwsze z owych czterech klawiszy. Brak funkcji OK i Windows można jednak uzupełnić, zmieniając powiązania przycisków palmtopa usadowionych ponad ekranem - Messaging i Internet Explorer. Najczęściej z jednoręcznej nawigacji korzysta się jednak w momencie, gdy klawiatura jest rozwinięta, a tam jak już wspomniałem owe brakujące klawisze zostały ulokowane. Nie będę tutaj specjalnie rozpisywał się na temat jednoręcznej nawigacji, ale pragnę zaznaczyć, że jest to zmiana znacznie ułatwiająca życie użytkownikom pocketów - szczególnie tym z wbudowanym modułem GSM/GPRS. Więcej na ten temat przeczytacie we wspomnianym artykule poświęconym w całości okienkom Windows Mobile 5.0 for Pocket PC.

ilustracja


Etui


Etui dołączane w komplecie to zwykła kabura, którą zakłada się na pasek spodni. Nie ma w niej żadnych kieszonek na karty pamięci itd. Zamykana jest na dwa silne magnesy, które mocno trzymają dużą klapkę. Niestety etui powiększa gabaryty samego palmtopa, co do zalet tego typu pokrowców bynajmniej nie należy. Sama klapka jest według mnie również nieco za duża - przynajmniej za szeroka i za sztywna. Z jednej strony to dobrze, że chroni w ten sposób PDA przed urazem, ale przez to bardzo trudno jest wyciągnąć Qteka z pokrowca, szczególnie gdy znajduje się on np. pod płaszczem i siedzimy jeszcze w samochodzie. Jako że klapka ta jest sztywna, to nie da się jej łatwo odchylić do góry, bez jednoczesnego odciągania płaszcza w bok, a czasem również odpinania pasów. Dlatego warto wyposażyć się w słuchawkę Bluetooth, lub korzystać z załączonego w komplecie zestawu słuchawkowego.

ilustracja ilustracja


Słuchawki


W zestawie z palmtopem poza etui otrzymujemy również stereofoniczny zestaw słuchawkowy. Posiada on zawieszonego na kablu pilota z małym potencjometrem suwakowym, służącym do kontroli głośności i przyciskiem do odbierania-kończenia połączeń. Co ciekawe kable są pokryte plecionką ze sztucznego tworzywa, tym samym bardziej przypominają cienki i sztywny sznurek, a nie zwykły przewód. Słuchawki nawet dobrze trzymają się w uszach (brak gąbek na końcach) i zapewniają całkiem niezłą jakość dźwięku. Dziwne jest ponadto miejsce zamontowania pilota, który znajduje się mniej więcej w jednej trzeciej około 160cm kabla - od strony słuchawek. Co daje nam wysokość pasa użytkownika, gdy słuchawki znajdują się w uszach. Tym samym mikrofon jest bardzo oddalony od głowy, ale wciąż nieźle zbiera dźwięk.

ilustracja


Kabel


Niestety wraz z Qtekiem 9100 nie otrzymujemy stacji dokującej, a jedynie kabel USB - miniUSB przeznaczony zarówno do ładowania jak i synchronizacji palmtopa. Oczywiście w komplecie jest też samodzielna ładowarka zakończona również wtyczką miniUSB. Sam kabel nie jest w żaden sposób unikalny - to zwykły nie zwijany automatycznie przewód jak do aparatów cyfrowych. Dzięki temu kabel można stosować wymiennie, a łatwo oraz tanio jest kupić dodatkowe sztuki takich przewodów (nawet zwijanych, które znacznie łatwiej przenosić i użytkować).

Wydajność


Rynek palmtopów zdominowanych był do niedawna przez Intela - to jego procesory montowane były w praktycznie wszystkich nowych PDA. Dopiero po jakimś czasie do łask producentów pocketów trafiły układy innych wytwórców, jak Samsung, czy też Texas Instuments. Samsung pochwalić się już może sporym udziałem w rynku, gorzej jest z TI. Dopiero dwa palmtopy z systemem Pocket PC posiadają bowiem procesory z rodziny OMAP 850. Na pierwszy rzut oka wyglądają one żałośnie w porównaniu z produktami konkurencji. Taktowanie poniżej 200MHz, gdy konkurencja ma już 400 a nawet ponad 600 megahercowe CPU? Przecież to musi chodzić tragicznie! Muszę Was uspokoić, że wcale nie jest aż tak źle. Nie można bowiem bezpośrednio porównywać ilości megaherców pomiędzy procesorami Intela, Samsunga i Texas Instruments. 195MHz zegar w Qteku 9100 w zastosowaniach typowo biurowych sprawdza się doskonale. W większości przypadków nie zauważymy nawet zwłoki, no chyba że położymy dwa PDA obok siebie i będziemy bezpośrednio obserwować różnice w szybkości działania np. przy uruchamianiu aplikacji. Niestety w kwestii multimediów i zaawansowanych gier lub emulatorów, OMAP wpada w agonię i traci sporo klatek, przez co płynność wyświetlanego obrazu znacznie się zmniejsza. Dlatego jeśli planujecie zakup PDA z myślą o oglądaniu filmów, czy też graniu na emulatorach różnych konsol, to Wizard nie będzie tutaj najlepszym wyborem. Muszę jednak zaznaczyć, że filmy oczywiście można oglądać, ale w momentach gdy na ekranie jest dużo akcji obraz się nieco haczy. O emulacji konsol takich jak GameBoy Advance możecie całkowicie zapomnieć, a doskonały emulator o nazwie MorphGear nawet przy uruchamianiu gier ze SNESa nie pozwala na komfortową zabawę - gdy włączymy dodatkowo dźwięk to mamy dosłownie pokaz slajdów. Wielu palmtopowych graczy zapewne będzie bardzo zawiedzionych, gdyż urządzenie wyposażone w taką klawiaturę jaką ma Wizard, posiada spory potencjał w dziedzinie mobilnej rozrywki. Sporo wygodnych w obsłudze klawiszy i nawet całkiem znośne kursory oraz 8 kierunkowy joypad byłyby idealne do zabawy np. z palmtopowym portem Quake'a. Niestety nic z tego - Quake również nie jest grywalny, ale za to Doom chodzi już całkiem dobrze. Rozgoryczenie jest tym większe, że azjatycko-amerykańska edycja tego PDA posiada już procesor Intel X-Scale, taktowany zegarem 416MHz. Niestety zamiast modułu GSM/GPRS posiada ona obsługę standardu CDMA. Oznacza to, że nie złapiemy zasięgu praktycznie żadnej sieci telefonii komórkowej na terenie Europy (jedynym wyjątkiem jest chyba Białoruś). Dlaczego w takim razie HTC upośledził tak naszą edycję Wizarda? Czy był w tym jakiś cel, czy może jest to kolejny objaw pozornie bezmyślnego działania producentów palmtopów? Śpieszę donieść, że układ Texas Instuments ma jedną wielką przewagę nad CPU Intela, czy Samsunga. Cecha ta sprawia, że montowanie go w PDA z modułem telefonii komórkowej ma szczególny sens. Jest to mianowicie ekstremalna wręcz energooszczędność. Przekonać mogliśmy się o tym już w momencie, gdy na rynek trafił pierwszy pocket z telefonem i procesorem OMAP - HP iPAQ h6340. Przy umiarkowanym użytkowaniu, pozwalał on na pracę bez potrzeby ładowania nawet do 7 dni. Oczywiście z cały czas włączonym modułem GSM. Jak wygląda czas życia czarodzieja? Wykresy oraz szczegółowy raport z testu baterii znajdziecie nieco niżej w tekście. Tymczasem oto wyniki benchmarków grafiki - GXMark oraz wydajności przy oglądaniu filmów (TCPMP). Niestety nie udało mi się przetestować Qteka za pomocą aplikacji Spb Benchmark, gdyż wieszała się ona w różnych momentach testowania PDA.

ilustracja


The Core Pocket Media Player wykazał dość sporą utratę klatek przy odtwarzaniu trailera Matrixa - pliku RL_MQB_320x240_512_128.avi, powszechnie stosowanego przy testach różnych PDA. Owe spowolnienie widoczne jest szczególnie w dwóch momentach, zaraz na początku klipu wideo - gdy Neo zakłada okulary i zwykły obraz zamienia się w kod Matrixa oraz gdy Trinity skacze na motocyklu, który następnie wybucha (chodzi dokładnie o moment eksplozji). Przy wyłączonym module telefonicznym benchmark TCPMP zakończył się z wynikiem 104.52%, natomiast gdy telefon był włączony to osiągi były nieco mniejsze - 99.20%. Plasuje to Wizarda na szarym końcu listy przetestowanych na PDAclub.pl palmtopów. Zaraz za Mitac Mio 338 i powyżej wspomnianego iPAQa h6340. Listę wyników innych PDA znajdziecie w jednym z wątków naszego forum.

Oczywiście nie można pominąć kluczowej kwestii, jakim jest dla wielu nawigacja satelitarna. Jak Qtek radzi sobie z obsługą Automapy? Bez obaw - nawigacja działa bardzo sprawnie i nie ma mowy o żadnym jąkaniu się Jadzi czy innych tego typu problemach. Oczywiście przy przewijaniu mapy ręcznie widać pewną zwłokę w odświeżaniu ekranu, ale gdy aplikacja jest w trybie nawigacji to nie ma z tym problemów.

Żaden opis nie przedstawi jednak faktycznego zachowania się PDA z uruchomią Automapą. Dlatego postanowiłem przygotować krótki filmik, nakręcony przy pomocy aparatu cyfrowego (wybaczcie kiepską jakość). Ów 6MB film skompresowany przy pomocy Pocket DivX Encodera (320x240, AVI) prezentuje m.in. sposób rozkładania klawiatury, wprowadzanie znaków, obsługę systemu bez rysika oraz przewijanie i zoomowanie mapy w Automapie - mapa i program wgrana na karcie pamięci.

Czarodziejska bateria?


Standardowo HTC Wizard wyposażony jest w wymienną baterię o pojemności 1.200mAh. Niby to nie jest jakieś olbrzymie ogniwo, ale faktycznie ponad przeciętne. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę fakt, iż jego użyteczna wydajność jest teraz o około 25% większa od takich samych baterii montowanych w PDA z poprzednią wersją mobilnych okienek. Do tej pory bowiem, około 25% pojemności baterii rezerwowane było dla podtrzymywania stanu pamięci RAM na czas około 2 - 3 dni. Tym samym, gdy palmtop wskazywał już całkowicie rozładowaną baterię i nie dało się go już włączyć, wciąż posiadał on ukrytą rezerwę chroniącą dane przed twardym resetem. Jako że hard reset wywołany rozładowaniem baterii nie grozi już użytkownikom PDA z Windows Mobile 5.0 for Pocket PC na pokładzie, to nie było już sensu tworzyć takiej rezerwy. Jak pewnie przeczuwacie czas pracy Qteka 9100 na baterii będzie spory - w końcu TI OMAP 850 musi być w czymś dobry. Macie racje. Mogę ze spokojnym sumieniem powiedzieć, że pod tym względem ów palmtopo-telefon nie ma sobie równych. Jaki inny Pocket PC może bowiem pochwalić się czasem pracy sięgającym już nie kilkunastu godzin ale ponad doby, przy odtwarzaniu plików MP3?

Jak zwykle przeprowadziliśmy standardowe testy czytania książki elektronicznej oraz odtwarzania plików MP3, których wyniki prezentują się następująco.

    :: Odtwarzanie MP3:
      - wyłączone moduły sieci bezprzewodowych (BT, WLAN, GSM/GPRS)
      - bateria w pełni naładowana, bez automatycznego wyłączania palmtopa
      - głośność ustawiona na połowę skali
      - zapętlony w TCPMP utwór MP3 o bitrate 128kbps, zapisany w pamięci ROM
      - wszystkie aplikacje wyłączone
      - ekran wyłączony przy pomocy funkcji dostępnej w TCPMP


    :: Czytanie książki elektronicznej:
      - wyłączone moduły sieci bezprzewodowych (BT, WLAN, GSM/GPRS)
      - podświetlanie ustawione na minimum, bez automatycznego wyłączania
      - bateria w pełni naładowana, bez automatycznego wyłączania palmtopa
      - dźwięk wyciszony
      - procesor pracujący na standardowej częstotliwości
      - odpalony tylko Internet Explorer ze specjalną, samoprzeładowującą się stroną internetową zapisaną w pamięci ROM


ilustracja


ilustracja


Jestem pod dużym wrażeniem czasu pracy czarodzieja bez potrzeby podłączania go do ładowarki. Jak widzicie na powyższych wykresach nadaje się on doskonale do długiego słuchania plików MP3 - ponad 25 godzin. Sporym zaskoczeniem może być znacznie krótszy czas pracy przy czytaniu ebooków - zazwywczaj osiągi PDA są w tych testach zbliżone. Przyczyną tego jest mała skala regulacji podświetlania ekranu. Po prostu najniższe możliwe ustawienie jest wciąż bardzo silne i niepotrzebnie zużywa energię, co daje o blisko 5 godzin krótszy czas życia. Niestety nie miałem jeszcze okazji sprawdzić faktycznego czasu pracy z włączonym modułem telefonii komórkowej, w czasie normalnego codziennego użytkowania. Często bowiem doładowywałem Qteka bawiąc się urządzeniem. Nie trudno jest o to, gdyż każde podłączenie PDA do PC kablem USB automatycznie dostarcza energii do ogniwa palmtopa. Taki test postaram się jednak zrobić w najbliższym czasie i dołączyć go do prezentowanych tutaj wyników. Zamieszczę go również w osobnym newsie. Całe szczęście Qtek nie jest nadpobudliwy - jak niektóre PDA, w kwestii ostrzegania nas o niskim stanie ogniw zasilających i robi to dopiero gdy bateria spadanie do 20% stanu naładowania, a następnie przy 10 procentach.

Problemy? Coś się znajdzie...


Praktycznie każdy PDA ma jakieś mniejsze lub większe wady - dobrze jeśli są to tylko usterki programowe. Wtedy można bowiem liczyć, że kolejne wersje pamięci ROM udostępnianie systematycznie przez producentów PDA będą ich pozbawione. W czasie tych nieco ponad tygodniowych testów nie natrafiłem na żadną usterkę, którą można by było podciągnąć pod miano sprzętowej. Byłem jednak świadkiem kilku programowych potknięć czarodzieja. Zdarzało się m.in. że po soft resecie lub wyłączeniu i ponownym włączeniu samego modułu telefonii komórkowej, nie potrafił on w pełni zalogować się do sieci mojego operatora, czyli Ery. Objawiało się to tym, że nie pojawiały się paski zasięgu na ikonce mimo, że wyświetlał on poprawnie nazwę operatora i można było odbierać połączenie telefoniczne. Wtedy też jeśli przychodziły do mnie SMSy, to po soft resecie były one nie wiedzieć czemu tracone (podobnie było z wiadomościami zapisanymi w folderze Drafts). Natomiast nie było wtedy w ogóle mowy o wybieraniu numerów, ani wysyłaniu SMSów - program nie reagował na polecenie SEND. Po soft resecie wszystko wracało jednak do normy. Inne problemy miałem z modułami BT i WiFi. Raz czy dwa razy nie mogłem włączyć Bluetootha - po prostu system nie reagował poprawnie na kliknięcie w przycisk w aplikacji Comm Manager, ani też na bezpośrednią aktywację w menu Settings -> Connections -> Bluetooth. Po zrestartowaniu palmtopa o dziwo Bluetooth był już włączony. Z WiFi miałem bardzo podobny problem - tutaj nie dało się go wyłączyć. Ponownie pomógł soft reset.

Czy do czegoś mogę się jeszcze przyczepić? Poza brakiem w standardzie obsługi wprowadzania znaków narodowych z klawiatury jest jeszcze np. kwestia rotacji ekranu. Jak już wiecie mechanizm odpowiadający za automatyczne przełączanie się orientacji wyświetlacza opiera się na magnetycznym przełączniku. Wystarczy przesunąć magnes obok włączonego palmtopa by zauważyć przełączanie się ekranu. I co z tego? Otóż etui palmtopa wyposażone jest w dwa silne magnetyczne klipsy. W momencie nadejścia połączenia palmtop oczywiście uruchamia się i gdy wyciągamy go z pokrowca to jesteśmy świadkami (choć nie zawsze) zmiany orientacji ekranu. Trwa to jednak bardzo szybko i po sekundzie wraca automatycznie do swego standardowego ustawienia.

Do miana problemu podciągnąć można, a nawet trzeba jeszcze jedną kwestię - kompatybilność aplikacji. Qtek 9100 jest bowiem jednym z pierwszych dostępnych na rynku palmtopów z systemem Windows Mobile 5.0 for Pocket PC. Nowe okienka zmieniły się znacznie w stosunku do swych poprzednich edycji, a tym samym kompatybilność wsteczna jest niewielka. Sporo aplikacji napisanych dla Pocket PC 2002 i Windows Mobile 2003 (SE) for Pocket PC nie uruchomi się lub będzie pracować niepoprawnie. Oczywiście nie jest to wada samego palmtopa, ale bardziej cecha systemu. Nie ma się co jednak martwić - wielu producentów dostosowało już swe programy do nowych okienek, a kolejne nowe wersje starych programów są już w drodze. Oczywiście minie pewnie jeszcze z pół roku, zanim będzie można powiedzieć, że problem braku kompatybilności już nie istnieje. Tak było zawsze po premierze nowych okienek, dlatego jeśli nie śpieszy się Wam specjalnie z zakupem nowego PDA, to może warto poczekać te kilka miesięcy na rozwój wydarzeń? Ja nie wytrzymałem. Ale nie żałuję, gdyż większość aplikacji z których korzystam działa poprawnie na WM 5.0 for Pocket PC.

Podsumowanie


Pocket z pełną klawiaturą to do niedawna była prawdziwa rzadkość. Na palcach jednej ręki można było zliczyć takie urządzenia. Wprowadzanie danych do PDA za pomocą rysika i programowej klawiatury lub systemu rozpoznawania pisma odręcznego, stanowi dla wielu osób prawdziwe wyzwanie. Szczególnie dla tych, którzy stawiających dopiero pierwsze kroki w świecie palmtopów. Dlatego można powiedzieć, że tym bardziej dla nich skierowane są produkty pokroju Qteka 9100. Choć nawet wprawieni w boju pocketowcy mogą zasmakować w tej klasycznej metodzie wklepywania danych. Moim marzeniem było stać się posiadaczem palmtopa z klawiaturą - zanim jeszcze kupiłem swego pierwszego pocketa (przesiadałem się z Palma V) rozglądałem się za urządzeniem klasy Handheld PC (coś jak HP Jornada 720). Zdecydowałem się jednak na iPAQa 3630, ale PDA z klawiaturą chodził mi wciąż po głowie, od tych ładnych kilku lat. Nie sądziłem jednak, że Qtek 9100 stanie się dla mnie właśnie taką Jornadą i to jeszcze z systemem Pocket PC.


Kliknij by zobaczyć powiększenie


Jestem pod dużym wrażeniem funkcjonalności tego PDA. Muszę także dodać, że tak podekscytowany nowym PDA nie byłem już od bardzo dawna. Pod wieloma względami jest to urządzenie bardzo dobre, by nie rzec doskonałe. Oczywiście specyficzny typ procesora sprawia, że nie można na nim zbyt dobrze bawić się przy mobilnych grach, emulatorach i filmach, ale w pozostałych zadaniach sprawdza się on na piątkę. Oryginalny ROM w bądź co bądź pierwszej wersji nie jest wcale taki tragiczny. Te kilka drobnych usterek nie przeszkadza aż tak w pracy z palmtopem, a wszystkie jego plusy przyćmiewają te kilka drobnych potknięć. Jednym słowem mogę spokojnie polecić tego PDA wszystkich osobom pragnącym zamienić swego wykorzystywanego głównie w zastosowaniach biurowych PDA na coś "na czasie". Bardziej wymagający mobilni gracze lepiej niech trzymają się z daleka od Wizarda, ponieważ tylko standardowe pocketowe gry ruszą na nim z wystarczającą szybkością.

Qtek 9100 w momencie publikacji tego artykułu kosztował 2.499zł. Ponadto już wkrótce urządzenie to wejdzie do oferty rodzimego operatora telefonii komórkowej Orange, gdzie zapewne pojawi się w ciekawej promocji - np. ze stałym dostępem do Internetu (przy jednocześnie wysokim abonamencie). Ta "pomarańczowa" edycja Wizarda znana będzie jako SPV M3000 i według wstępnych informacji pojawi się w salonach już w pierwszej połowie grudnia. Na koniec chcieliśmy podziękować warszawskiej firmie Palmtop Experts, za dostarczenie urządzenia do testu. Oto zebrane plusy i minusy tego PDA:

:: Plusy:
ilustracja nowe okienka WM 5.0 for Pocket PC usprawniające pracę palmtopo-telefonów
ilustracja głośne dzwonki i cicha wibra
ilustracja 8 kierunkowy joypad
ilustracja sporo klawiszy jak na palmtopo-telefon
ilustracja gniazdo do podłączenia anteny zewnętrznej
ilustracja dobra jakość rozmów
ilustracja bardzo dobry układ dźwiękowy
ilustracja doskonała jakość ekranu
ilustracja obsługa głosowego wybierania przez słuchawki Bluetooth
ilustracja słuchawki w komplecie
ilustracja potencjalna zgodność z Bluetooth 2.0 i WLAN 802.11g
ilustracja doskonałej jakości klawiatura
ilustracja standardowy kabel USB - miniUSB, który dodatkowo ładuje PDA
ilustracja blokada ekranu i klawiatury dzięki WM 5.0
ilustracja doskonały czas pracy na baterii
ilustracja 24 miesiące gwarancji

:: Minusy:
ilustracja procesor o niewielkiej wydajności w kwestii multimediów
ilustracja brak pełnej kompatybilności WM 5.0 ze starszymi edycjami okienek
ilustracja brak wbudowanego mechanizmu wprowadzania znaków międzynarodowych
ilustracja brak aplikacji do zarządzania pracą odbiorników GPS
ilustracja problemy w wł/wył modułów bezprzewodowych
ilustracja czasem problemy z zalogowaniem się do sieci
ilustracja niewielka ilość stopni podświetlania ekranu
ilustracja przełączanie się orientacji ekranu przy wyciąganiu z etui
ilustracja etui powiększa PDA i trudno wyciąga się z niego palmtopa
ilustracja 2.5mm gniazdo słuchawek
ilustracja mało popularny standard miniSD
ilustracja słaba jakość wbudowanego aparatu
ilustracja brak stacji dokującej w komplecie
ilustracja słaby alarm wibracyjny

Wizardowe aktualności:



Update 1: Problem wprowadzania polskich znaków z klawiatury został rozwiązany. Więcej na ten temat przeczytacie w jednym z PDAclubowych newsów.

Update 2: Pojawił się program do przetaktowywania procesora, który pozwala podkręcić zegar i oglądać filmy bez większych problemów (gubienia klatek). Po opis aplikacji OMAPclock odsyłam do innego newsa.

Update 3: Nowy ROM z pakietem AKU 2.0 znacznie zwiększa wydajność pracy PDA i dodaje obsługę push e-mail. Opis konfiguracji push e-mail zamieściliśmy w naszym dziale z artykułami.

Update 4: Pojawił się patch pozwalający korzystać ze stereofonicznych słuchawek Bluetooth (A2DP), na PDA z wymienionym wyżej ROMem.
Zmieniony ( sobota, 01 listopad 2014 14:34 )

Recenzje