Autor Wątek: wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...  (Przeczytany 53870 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline g05514

  • Clubowicz
  • *
  • Wiadomości: 60
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #60 : Wrzesień 23, 2006, 19:26:12 »
ciekawi mnie fakt, ze nikt nie wspomnial o Paolo Coelho.. nie czytujecie czy waszym zdaniem szmira? / mnie poczatkowo bardzo wciagala kazda jego ksiazka, ale po 4 ksiazce stwierdzilam ze za kazdym razem podczas lektury czuje sie tak samo.. moze to po prostu kwestia stylu Coelho.. moze na jedno kopyto ale sprawia ogromna przyjemnosc.. tylko czy cos poza tym.. co Wam daje czytanie ksiazek, myslicie o nich po skonczeniu, czy samo czytanie dla przyjemnosci (jak w moim przypadku)?

poza Coelho... Nicholas Sparks-Jesienna Milosc
Pamietniki Fanny Hill (nie do czytania w autobusie :), kto czytal wie o co chodzi :))
wiadomo ze Hobbit, LOTR czy Samotnosc w sieci.. ale ktoz tego nie czytal?!


PDAclub.pl

wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #60 : Wrzesień 23, 2006, 19:26:12 »
R E K L A M A:


lucass

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #61 : Wrzesień 23, 2006, 20:15:47 »
heh....a J.Carroll ? Kraina Chichów , Muzeum Psów, i moje ulubione :
Czarny koktajl i inne opowiadania


nothin

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #62 : Wrzesień 27, 2006, 16:09:26 »
uch...dawno Carolla nie czytałem, ale fakt, to zacna lektura.


Offline loto

  • Clubowicz
  • **
  • Wiadomości: 147
  • Sprzęt: MSI Wind
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #63 : Wrzesień 27, 2006, 20:59:55 »
zapiski oficera armii czerwonej :)  ot taka lekka i przyjemna lekturka na poprawe humoru. pozwole sobie przytoczyc fragment :


Poszedł on do szafki i wyjął dużą papierową torbę. Przyniósł ją i wyrzucił zawartość na stół. Było to coś podobnego do strąków dużego bobu, albo do małych ogórków.
Co to jest? - spytałem.
Banany - powiedział Dubin. - Nasze chłopaki z NKWD tu u pewnego burżuja, który
miał dawniej owocarnię, rewizję robili i dużo tego specjału znaleźli. Więc i mnie trochę dali.
Dawać tu banany! - krzyczy Jegorow. - Dość burżujom tym się obżerać. Teraz nasza
kolej!
No, nic. Dubin banany porządnie w umywalce wymył i kilka z nich plasterkami na talerzu pokrajał, potem, oczywiście, odpowiednio posolił i każdemu wódki nalał.
-   Zdrowie piechoty! - powiedział.
Wypiliśmy i bananami zagryzamy. Ale, cholera go wie, jakoś niesmaczne było. Ja nawet wypluć chciałem. A Sinicyn wówczas powiedział:
-   Do tych bananów trzeba octu i tak samo pieprzu.
Pieprz był, ale po ocet Dubin do gospodyni poszedł pożyczyć. Zaprawialiśmy banany octem, no i, rzecz jasna, pieprzem. I zupełnie inny smak wyszedł. Ale wszystko jedno nie podobały mi się. Wolę kiszone ogórki, a nawet cebulę. Ale nic, pod wódkę to nawet i banany pójdą. Tylko to było najgorsze, że kapitan Jegorow, nieco za wcześnie, chorować zaczął. Sinicyn do pianina go poprowadził, przykrywkę u góry instrumentu otworzył i powiedział:
-   Walcie, towarzyszu do środka, bo szkoda podłogę zanieczyszczać. A w tym głupim
instrumencie miejsca dość. Wszystko się zmieści.
Widzę ja z drugiej strony pianina Maślannikow przysposobił się, i też naloty na Rygę robi. Ale ja dobrze się trzymałem i dalej wódkę pod banany chlastałem. A potem posłyszałem jak Dubin powiedział:
-   Te banany to najlepiej z olejem jeść i cukrem. Ale szkoda, że nie mam.
Nie zdążył on tego wypowiedzieć, jak kapitan Jegorow od pianina oderwał się, do stołu zbliżył się, jeden banan (jeszcze nie pokrajany) wziął i Dubina nim w zęby jak zajedzie.
-   Otrułeś mnie, draniu! - krzyczy. - Nigdy ja od wódki tak prędko nie rzygałem. Banany
należy się kiszone jeść, albo marynowane, a ty surowe dałeś!
I w mordę go, i w mordę. Więc Dubin zaczął bronić się. Chwycili się za włosy i po podłodze tatłają się. Kapitan Jegorow naszego gospodarza całego bananami zanieczyścił. Ale to drobiazg: ot, trochę śmiechu było i już. A potem my znów pili, ale na banany jakoś wszyscy apetyt stracili. Tylko Dubin dalej jadł, żeby nie zmarnowały się.
Szkoda, że wam nie podobają się - mówił. - To przecież sama najlepsza burżujska
przekąska. Tylko pewnie trzeba do nich chrzanu, albo musztardy dodawać.
To niech sobie tę przekąskę burżuje i żrą! - powiedział kapitan Jegorow. - A ja za takie
kpiny i śmiechy będę w mordę bił!
Ale nie bił więcej. Pewnie bardzo osłabł, bo rzygał on długo. Bawiliśmy się tak chyba do trzeciej rano. Dobrze nie pamiętam, bo przytomność straciłem i tylko nad ranem z zimna obudziłem się. A zimno musiało być, bo kapitan Jegorow, w trakcie zabawy, wszystkie okna krzesłem powybijał i pół pieca uszkodził.
Ciemnawo jeszcze było. Chłopaki śpią - kto gdzie... Sprawdziłem ja, czy zegarki mam? Ale były na miejscu. W dobrym towarzystwie się bawiłem. Więc poszedłem ja do domu.
Takim to sposobem, bardzo wesoło i przyjemnie, spotkaliśmy Nowy Rok.


nothin

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #64 : Wrzesień 27, 2006, 21:28:04 »
w zapiskach polecam fragment o napełnianiu wanny, WIELKIE dzięki za przypomnienie tego!!!!! haha.


Offline loto

  • Clubowicz
  • **
  • Wiadomości: 147
  • Sprzęt: MSI Wind
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #65 : Wrzesień 27, 2006, 22:48:57 »
tak,ksiazka jest boska :)


Jinks

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #66 : Listopad 05, 2006, 15:16:05 »
Widzę,że nie tylko ja czytam Świat Dysku Pratchett'a. Moja ulubiona postać to Śmierć (kto czytał ten wie PO CZYM MOŻNA POZNAĆ,ŻE TO ŚMIERĆ SIĘ ODZYWA)   :))  Lubę w tej książce również Rinewinda i jego samobieżny Kufer. Podobał mi się "Kod Leonarda..." Dana Browna.  Czasem czytam horrory np. "Christine" Lubię sensację, książki szpiegowskie(ojciec pułkownik kontrwywiadu,tradycja zobowiązuje)
Przepadam za kryminałami,a za Agathą Christie w szczególności(chyba mam prawie wszystkie jej książki a z conajmniej 80 ich będzie) :))
Lubię wojenne np. "Działa Navarony" i podobne. (poluję na "Igłę" K. Folleta-nie ma jej u nas). Długo by wymieniać jeszcze :))
Oszczędzę więc wam tego na razie.


lucass

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #67 : Listopad 05, 2006, 15:23:21 »
jest Igła u nas :P napisz do mnie na mail...  ]:>


Offline tomgru

  • Clubowicz
  • ***
  • Wiadomości: 307
  • Sprzęt: iPhone 4 32GB, iPad 2 32GB WiFi 3G
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #68 : Listopad 05, 2006, 17:09:03 »
Cytat: "loto"
zapiski oficera armii czerwonej :)  ot taka lekka i przyjemna lekturka na poprawe humoru. pozwole sobie przytoczyc fragment :



mogę się dowiedzieć jaki jest tytuł tego ebooka..??



nothin

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #69 : Listopad 05, 2006, 17:18:39 »
zapiski oficera armii czerwonej .... taki jest tytuł.


Offline tomgru

  • Clubowicz
  • ***
  • Wiadomości: 307
  • Sprzęt: iPhone 4 32GB, iPad 2 32GB WiFi 3G
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #70 : Listopad 05, 2006, 17:34:22 »
i jeszcze jedno pytanie, czy jest juz Ojciec Chrzestny w wersji PL i gdzie go mogę kupić..??



Offline jumbik

  • Clubowicz
  • *
  • Wiadomości: 72
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #71 : Listopad 05, 2006, 18:36:04 »
Jinks
Jeszcze nigdy nie czytalem nic ze Świata Dysku a chcialbym
zobaczyc co to, bo juz nie raz slyszalem. Od czego proponujesz
zaczac ?

Ja czytuje Tolkiena, Ludluma, Browna, Cobena i takie tam klimaty ;)


Offline loto

  • Clubowicz
  • **
  • Wiadomości: 147
  • Sprzęt: MSI Wind
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #72 : Listopad 05, 2006, 18:37:40 »
ja zaczalem od Morta


lucass

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #73 : Listopad 05, 2006, 19:25:41 »
Dobry Omen :P


Offline Wicked

  • Clubowicz
  • ****
  • Wiadomości: 829
  • Sprzęt: Acer n311 sd 2GB + toshiba g900 + nokia 5530 4GB
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #74 : Listopad 05, 2006, 19:35:08 »
Cytat: "nothin"
Cytat: "Wicked"
Jak dla mnie jest to cykl o wiedźminie Sapkowskiego, zarówno opowiadania, jak i saga, razem 7 tomów. Niby jest to fantastyka ale jakoś dziwnie mi się kojarzy z codziennością, te same intrygi, korupcja no i nie ma typowo czarno-białych charakterów. Ci dobrzy mają wady, a do tych "złych" momentami można zapałać sympatią. Jak czytałem pierwszy raz to 7 tomów "pękło" w jakieś 2 tygodnie, szkoda że trochę nauka na tym ucierpiała;).




Bonhart.

Zapałałbyś sympatią?



update: wracam do Sapka, fakt, dobra rzecz.


Ehh, zapomniałem o tym temacie:/.
Co doBonharta nie zapałałem sympatią:P, ale "ujął mnie za serce" kilkoma zwrotami, szczególnie "graj muzyko".

Co do tematu polecam Książki Zajdla - bardzo ciekawe science-fiction, ale (przynajmniej dla mnie) takie z górnej półki, tak samo książki Asimova, tzn. jak na razie przeczytałem tylko Agenta Fundacji, ale na pewno przeczytam dalsze części sagi.
Z innej beczki polecam Wielki Marsz Kinga aka Bachman.
http://horror.com.pl/books/recka.php?id=77 tutaj recka, jak dla mnie super książka.
Poza tym "rok 1984", "Folwark zwierzęcy" - jedne z najlepszych książek jakie czytałem, szczególnie ta pierwsza - pasuje do naszej sytuacji politycznej;).


lucass

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #75 : Listopad 05, 2006, 19:38:00 »
O tak, ..marsz jest wstrzasajacy.... Pullman Mroczna materia takze polecam


Jinks

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #76 : Listopad 06, 2006, 14:36:42 »
Ciężko powiedzieć - ja zacząłem od początku. Trochę tego jest:
Tytuły:
Kolor Magii
Blask Fantastyczny
Równoumagicznienie
Mort
Czarodzicielstwo
Trzy Wiedźmy
Piramidy
Straż! Straż!
Eryk
Ruchome Obrazki
Kosiarz
Wyprawa Czarownic
Pomniejsze Bóstwa
Panowie i Damy
Zbrojni
Muzyka Duszy
Ciekawe Czasy
Maskarada
Na Glinianych Nogach
Wiedźmikołaj
Bogowie, Honor, Ankh-Morpork
Ostatni Bohater
Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury
Kapelusz Pełen Nieba
Wolni Ciutludzie
----------------------------------------------------------------
Sztuka Świata Dysku
Świat Dysku - Mappa
Terminarz Niewidocznego Uniwersytetu Świata Dysku 2000
Terminarz Straży Miejskiej Ankh-Morpork Świata Dysku 2001
Terminarz Gildii Skrytobójców Świata Dysku 2002
Terminarz Gildii Błaznów Świata Dysku 2003
Terminarz Gildii Złodziei Świata Dysku 2004
Terminarz (Zreformowanych) Wampirów Świata Dysku 2005
Testy Niewidocznego Uniwerstetu
Nauka Świata Dysku
Nauka Świata Dysku 2

Ja mam większość z seryjnych i część z dodatkowych(to te pod linią)
Nie lubię fantastyki, a już Władców Pierścieni w szczególności ale te mnie rozwaliły. Autor jest gościem który pod pozorem fantastyki przedstawia
nam nasz własny świat. Np. w jednej w ostatnich części w mieście Ankh-Morpork, którego życie to jeden z głównych wątków,ale akcja toczy się również w różnych miejscach i krainach postanowiono utworzyć Wydział Ruchu (aluzja do drogówki), który klamrował pojazdy nieprawidłowo zaparkowane(znajome? :)) ) (oczywiście nie auta tylko wozy zaprzęgnięte w woły albo konie :) ) a także karał za przekroczenie dozwolonej prędkości (skrzynka na słupie, w której siedział chochlik i malował obrazki na poczekaniu,zwłaszcza twarz woźnicy-robił to wtedy jeśli zaprzęg lub koń przejeżdżał między dwoma wymalowanymi liniami na bruku w czasie mniejszym niż minuta(co wam to przypomina :)) -patrz. fotorapid)
Dlatego te książki uwielbiam. Dosłowny zgon ze śmiechu momentami-czasem człowiek ma wrażenie,że to o jego mieście.
Nawet Śmierć potrafi człowieka ubawić,zwłaszcza gdy ma problemy natury egzystencjonalnej-zwłaszcza,że ewoluuje on z czasem i zmienia poglądy np. kiedyś uważał,że zawsze musi zabrać człowieka po którego przychodzi, po pogląd obecny tzn. że przychodzi również wtedy, kiedy delikwent ma "być może" umrzeć, czyli spada z dachu,ale łamie tylko nogę. Oczywiście nikt nie jest takim obrotem sprawy zachwycony. (no bo kto lubi jak go się straszy) Naprawdę polecam :))
BTW:
http://www.swiat-dysku.prv.pl/


nothin

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #77 : Listopad 06, 2006, 18:11:22 »
hheheh fajny opis pratcheta:)

Tolkien, to żenada imho...jest dużo lepszej literatury fantasy.


Jinks

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #78 : Listopad 06, 2006, 18:32:55 »
Dzięki :-)
Ja to nic w porównaniu z tym co Pratchett wyrabia w książkach :))
Same teksty jakie Śmierć rzuca, warte są osobnego tomu. Debeściak dosłownie.
Jak ktoś go zapytał, czemu to robi (pojawia się "dla jaj",żeby pokibicować, a nie po to żeby zabrać duszę- stwierdził,że jest nowa teoria na ten temat, a on stara się być na bieżąco z nowymi teoriami :) )
Naprawdę, dziwnie to może zabrzmieć, ale jest to bardzo "ludzka" postać.
Nauczył się grać w brydża i kiedyś nie doszło do Apokalipsy, bo Śmierć w tym czasie grał z Czterema Jeźdźcami Apokalipsy w brydża. W zasadzie z trzema, bo Głód poczuł głód i polazł po coś do żarcia.Śmierć potrafił np. pójść do knajpy,żeby pogadać z ludźmi i prawie zalać się w trupa. Najciekawsze jest to,że kiedy mówi są to zawsze duże litery, dzięki czemu wiadomo kto się odzywa i narrator w ogóle nie jest potrzebny.
Nawet przy czytaniu przypisów można się uśmiać nierzadko. Fakt,czasem trzeba czasu,żeby się spodobało, ja dopiero po trzeciej książce zaskoczyłem. :))


Offline cynik

  • Clubowicz
  • ****
  • Wiadomości: 578
  • Voerboer
  • Sprzęt: Loox 720, SE K750
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #79 : Listopad 06, 2006, 20:17:17 »
Pratchett jest bardzo ok ale jakos im nowsze tomy tym mniej mnie smiesza. Inna sprawa, ze jak dla mnie to bardzo mocno inspirowal sie leciwa ksiazka braci Strugackich - poniedzialek zaczyna sie w sobote. Bardzo podobny styl, Uniwersytet Niewidoczny jako pochodna Jagiell... tfu... INBADCZAM'u czyli instytutu badan czarow i magii, wszystkie te absurdy.. Tak czy siak jest git ;)


nothin

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #80 : Listopad 08, 2006, 00:08:56 »
mmm tytuł, który muszę znaleźć... illuminati. i dwie pozostałe...


lucass

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #81 : Listopad 08, 2006, 00:25:18 »
mhm...ktore iluminati,czyzby anielsko demoniczne...i TRZY pozostale? ;P napisz na mail ....adres znasz....


nothin

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #82 : Listopad 08, 2006, 00:34:54 »
przepraaszam, chodzilo mi o "oko w piramidzie"...ech pamięć zawodzi...


lucass

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #83 : Listopad 08, 2006, 09:27:53 »
a to mam, pierwszy tom trylogii Iluminatus..... check mailbox :P dwóch kolejnych niestety nie
[/img]


Jinks

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #84 : Listopad 08, 2006, 13:10:00 »
Gdzie te "Zapiski oficera Armii Czerwonej " dostać?
W żadnej księgarni tego nie ma nawet w internetowym Merlinie.


Offline pimpus sadelko

  • Global Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 5146
  • Sprzęt: LooX n560, pda-n, iP4s, ipad 2
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #85 : Listopad 08, 2006, 13:12:13 »
heh tez po przeczytaniu tego kawalka zaczem sie rozgladac  :)


lucass

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #86 : Listopad 08, 2006, 13:16:22 »
Przypadkowo mam :Zywot człowieka rozbrojonego", "Zapiski oficera armii czerwonej" oraz "Kochanek Wielkiej niedzwiedzicy" S.Piaseckiego... moge pozyczyć... piszcie na  lucass na palmtop.pl


Offline loto

  • Clubowicz
  • **
  • Wiadomości: 147
  • Sprzęt: MSI Wind
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #87 : Listopad 08, 2006, 17:45:10 »
chetni na "zapiski..." moga zglaszac sie na pm, napewno cos zaradzimy  B)


Jinks

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #88 : Listopad 08, 2006, 17:53:21 »
Nie wiem, jakby to rozegrać. Pożyczenie? Do Krakowa po książkę jechać?
Pocztą wysyłać? Musiałbym przy zwrocie ustawić się w kolejce w poniedziałek, to we środę może bym wysłał :)
Mail? Dałoby radę. Chyba nie zajmowałaby ta książka 5 mega.(tyle jest na koncie miejsca w Neozdradzie).
Tylko,że obrońcy życia poczęt...znaczy praw autorskich roznieśliby mnie na podeszwach. (choć pewnie autor by się mnie nie obraził, skoro jest szansa na rozpropagowanie książek, których się już nie drukuje) :)


lucass

  • Gość
wasza ulubiona książka, po co ciągle o sprzęcie i sofcie...
« Odpowiedź #89 : Listopad 08, 2006, 20:18:50 »
Jinks nie dywaguj, nie propaguj tylko mail pisz.... masz 48h na przeczytanie, potem usun z dysku... wilk syty owca cała ....